sobota, 28 marca 2015

"Akademia Dobra i Zła"

Akademia Dobra i Zła wyszła spod pióra Somana Chainani, amerykańskiego pisarza, wykładowcy i scenarzysty. Sam Chainani jest zafascynowany baśniami, podczas studiów na Harvardzie napisał prace magisterską na temat tego, dlaczego piękne kobiety w baśniach zawsze są czarnymi charakterami.
Akademia Dobra i Zła opowiada losy dwóch przyjaciółek: Sofii i Agaty. Sofia, bardzo dbająca o swój wygląd, zawsze nienagannie ubrana i spełniająca dobre uczynki oraz Agata, która nosi ciemne ubrania, mieszka na cmentarzysku i ma wrednego kota. Obie są dobrymi przyjaciółkami i mieszkają w miasteczku Gwaldon.Co roku, dwoje młodych ludzi z miasteczka zostaje zabranych do Akademii Dobra i Zła. Jedno uczy się etykiety dla księżniczek, pielęgnacji urody czy historii bohaterstwa, by w przyszłości zostać księżniczką lub księciem, drugie uczy się historii nikczemności czy klątw by zostać czarnym charakterem. Mieszkańcy nie chcą by żadne z ich dzieci zostało porwane do Akademii, bo wiedzą że już nigdzie indziej, niż tylko na kartach baśni je zobaczą.  Jest jednak Sofia, która od dawna czeka na moment, by  zabrano ją do Akademii, gdyż uważa że miasteczko nigdy nie spełni jej oczekiwań i jest przekonana, że zostanie księżniczką, Agata jednak nie wierzy, że Akademia istnieje. W noc porwań tak jak Sofia planowała zostaje ona porwana, oczywiście wraz z Agatą. Wkrótce dochodzi jednak do czegoś zaskakującego, kiedy tajemniczy Dyrektor porywa do Akademii Agatę i Sofię umieszcza je w nie tych zamkach co trzeba! Agata, ciesząca się w miasteczku opinią wiedźmy trafia do Zamku Dobra, a Sofia, która nie widzi świata poza ogórkami (bo dobrze wpływają na cerę!) trafia do obskurnej Zamku Zła. Dziewczynki muszą szybko udowodnić, że pomylono ich powołania i koniecznie to "odkręcić", chyba że to nie był błąd...

Muffinkowo dziś. ;)
Akademia Dobra i Zła to połączenie typowej baśni z czarodziejami i księżniczkami! Czytając książkę przenosimy się do innego świata wraz z bohaterami i nie potrafimy przestać czytać. W świecie stworzonym przez autora nie trudno się zatracić i pochłaniamy każde zdanie. Dzięki sporej dawce czarnego humoru szybko przechodzimy od strony do strony by na końcu czuć wielki niedosyt związany z zakończeniem.
Polską wersję książki wydało Wydawnictwo Jaguar. Okładka jest identyczna, jak w wersji amerykańskiej za co wielki plus, nie rozumiem jednak zdania "Znakomita lektura dla fanek serii "Rywalki"", bo mimo że w książce pojawiają się księżniczki, nauka dobrego zachowania itd. nie wiele ma to wspólnego z serią wykreowaną przez Kierę Cass. W środku znajdziemy jeszcze rysunki wykonane przez znanego ilustratora Iacopo Bruno, który tworzył swe ilustracje do takich serii jak Century i Ulysses Moore. Poza tym, nie wiem jak wy, ale zawsze podczas czytania książki zwraca moja uwagę papier z jakiej jest wykonany. W Akademii Dobra i Zła papier jest bardzo dobrej jakości i koniecznie muszę poznać jego nazwę! 
Osobiście nie jestem fanem literatury fantasy, jednak tę powieść przeczytałem bardzo szybko i zaskakująco miło. Chciałem zwrócić jeszcze uwagę, że moim zdaniem w książce lepiej byłoby, by określenie "dziewczynki" zastąpiono na dziewczyny gdyż okres w jakim księżniczka biegają za księciem (i na odwrót!) z pewnością jest u starszych dzieci, u nastolatków, a dziewczynki kojarzą się jeszcze z bardzo małymi przedstawicielkami płci pięknej. ;)                                                  
 Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Jaguar.

Zło ze złem,
Dobro z dobrem.
Wracaj do zamku,
bo będziesz mieć problem.


Tytuł: „Akademia Dobra i Zła”

Cykl: Akademia Dobra i Zła

Autor: Soman Chainani

Tłumacz: Małgorzata Kaczarowska

Wydawca: WydawnictwoJaguar

Rok wydania: 2015

Liczba stron: ok.496

ISBN: 978-83-7686-350-4
Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★ *

*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek.

2 komentarze:

Paula Rzemińska

Widziałam ją dzisiaj w Empiku i... nie kupiłam. Teraz cholernie żałuję :c
http://chcecosznaczyc.blogspot.com/

Patryk Obarski

@Paula naprawdę dobra powieść! :)

Powiedz, co o tym myślisz...