niedziela, 26 kwietnia 2015

"Mroczne Umysły"

"Mroczne Umysły" to pierwsza część bestsellerowej serii o tym samym tytule napisanej przez Alexandre Bracken. Jest to kolejna dystopia, można powiedzieć, że też scie fiction. Bardzo nie lubię, jak jedna książka promuje się  na innej. W MU (pozwólcie, będę używać takiego skrótu. ;-) ) na tylnej okładce pojawił się napis, że jest to równie dobra książka jak Igrzyska Śmierci. Czy jest tak naprawdę? Zaraz się dowiecie.
Mroczne Umysły opowiadają o niedalekiej przyszłości, gdzie większość dzieci umarła na tajemniczą chorobę zwaną OMNI. U tych którzy przeżyli ujawniły się dziwne moce. Rząd zaczął się obawiać. Nie kryzysu, lecz dzieci. Wszystkie dzieci u których ujawniły się moce Psi - Młodzież ze Zdolnościami Psioniczynmi - zostały zamknięte w obozach rehabilitujących i podzielone na kolory. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi i Czerwoni. Wśród nich znalazła się Ruby. Kiedy trafiła do obozu miała zaledwie 10 lat i została przydzielona do Zielonych  - osób które mają fotograficzną pamięć. Jednak naprawdę była Pomarańczowa, mogła odczytać twoje wspomnienia, marzenie i sny. Wymazać je lub zamienić. Dobrze jednak się stało, gdyż wkrótce wszyscy Żółci, Pomarańczowi i Czerwoni zostali usunięci z jej obozu rehabilitującego, który tak naprawdę nie rehabilitował,  tylko pozwalał blokować dzieci od reszty społeczeństwa i zmuszać do niewolniczej pracy. 
Wkrótce jednak poprzez nową falę Białego Szumu - fali radiowych które odczuwają tylko Pomarańczowi wszyscy odkrywają, że szesnastoletnia już Ruby nie jest Zielona. Kiedy pewna kobieta, postanawia pomóc jej w ucieczce, Ruby nie waha się. Ale czy kobieta ta ma dobre zamiary wobec niej? Wkrótce wraz z grupą innych odmieńców szuka Uciekiniera, człowieka który może im pomóc. Człowieka, który zabierze ich do domu, pomoże okiełznać moc Ruby. Ruby jednak przekonuje się kto jest jej przyjacielem, a kto wrogiem. I czy jest tak naprawdę prawdziwym potworem, jakim jej wmawiano.

Książka utrzymana została w narracji jednoosobowej i napisana została w bardzo prostym języku. Czasem miałem ochotę, by potrząsnąć bohaterką albo zacząć krzyczeć "Uciekaj! Nie stój tak!" - tez tak czasem macie? Książka naprawdę trzyma fason, Bracken bardzo się postarała by w książce dobrze odwzorować emocje. Ciągłe zwroty akcji często trzymają nas w napięciu, przy tej książce nie da się nudzić. Książka nie skupia się tylko na jednym wątku oraz została napisana w taki sposób, aby spodobała się i dziewczynom i chłopakom. Oprócz tego, że w Ameryce był kryzys i wielu ludzi musiało wyprowadzić się z mieszkań i kraść nie wiemy nic więcej o świecie w jakim żyła Ruby. Nie dowiemy się też, jak doszło do kryzysu.
Muszę przyznać, że nie opuściłem ani jednej strony i przez nią nie wyspałem się jednej nocy, ale było warto, oczywiście musiałem rozkleić się na końcu książki. Taak, było smutno.

Szata graficzna książki jest naprawdę genialna i wyróżnia się na tle innych podobnych powieści. Przyznajcie sami, że gdy zobaczycie taką okładkę to musicie wziąć ją do ręki i sprawdzić opis. Nie mogę nic już więcej napisać, oprócz tego, że przeczytałem kolejną genialna książkę, którą polecam.

Tytuł: „Mroczne Umysły”

Autor: Alexandra Bracken

Tłumacz: Maria Borzobohata-Sawicka

Wydawca: Wydawnictwo Otwarte

Rok wydania: 2014

Liczba stron:ok. 456

ISBN: 978-83-7515-047-6

Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★ *
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek.

3 komentarze:

Dominika Br

Cieszę się, że spodobała ci się ta książka, bowiem sama mam ją w planach i każda pozytywna opinia daje mi nadzieję, że i mnie się spodoba. Szczególnie cieszy mnie to, że Autorka wiernie odwzorowała emocje i jeszcze pobudziła do ich wyrażania czytelnika - wszak chęć potrząśnięcia bohaterem to objaw bardzo emocjonalny.

Zapraszam do mnie na www.maialis.pl - mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie.

Patryk Obarski

Dominiko, koniecznie musisz przeczytać! U mnie "Mroczne Umysły" leżały na półce przez kilka miesięcy zanim je przeczytałem i teraz strasznie tego żałuję. :)
Dzięki za link. :)

Weronika Ignaciuk

Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad przeczytaniem "Mrocznych umysłów" ale, o ironio, Twoja recenzja mnie raczej zniechęciła niż zachęciła.

ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

Powiedz, co o tym myślisz...