sobota, 6 czerwca 2015

"Malfetto. Mroczne piętno."

Dziś przedstawię Wam nową powieść Marie Lu, "Malfetto. Mroczne piętno.". Nie jest to debiut tej pisarki, wcześniej stworzyła ona serię "Legenda". Legenda bardzo mi się podobała, czekałem z niecierpliwością na kolejne tomy trylogii, dlatego też nie zawahałem się ani trochę, gdy Wydawnictwo Zielona Sowa zaproponowało mi zrecenzowanie kolejnej książki Lu.
http://www.zielonasowa.pl/zdjecia/9923/9788379831371.jpgAkcja "Malfetto. Mroczne piętno." dzieje się we Włoszech, gdzie przechodzi epidemia zarazy. Ci, którzy przeżyli zostają naznaczeni- otrzymują nadnaturalne moce, posiadają skazy na ciele. Główną bohaterką jest Adeline, młoda dziewczyna która po epidemii otrzymuje skazy - srebrne włosy czy brak jednego oka. Jej ojciec nie widząc nikogo, kto poślubić mógłby malfetto, naznaczoną Adeline postanawia nakłaniać do ujawnienia jej mocy, by przyniosła mu jakąś korzyść. Niestety, nic takiego się nie nadarza, a ojciec zaczyna coraz bardziej ją nienawidzić. Adelina czuje w sobie mrok, wściekłość, ale również bezbronność. Postanawia coś z tym zrobić. Jej wybory mogą przynieść nieodwracalne skutki dla siebie, swojej rodziny, jak i całego narodu. Czy Adelina może pokochać i podejmować słuszne decyzje? Czy znajduje się w niej tylko niekontrolowana wściekłość?
Jak wspominała Marie Lu pisząc tę książkę (która najpierw miała być opowiadaniem) postanowiła stworzyć bohaterkę, ale w przeciwnym tego słowa znaczeniu. To z pewnością jej się udało. Adeline sama nie wie, co ma ze sobą zrobić. Przez większość książki miota się jak oszalała. Ma do wyboru dwie strony- nie wie która jest zła, a która jest dobra. Wierzę, że choć główna bohaterka nie okazuje się dobroduszna, znajdziemy w niej także coś ludzkiego. Lu pokazała w książce, że choć możemy spodziewać się po kimś szlachetności, nie zawsze działa on z altruistycznych pobudek. Uświadamiamy sobie, że tak naprawdę nigdy nie było superbohaterów. Każdy z nich ma coś na sumieniu. 
Marie Lu po raz kolejny udowadnia, że potrafi napisać bardzo dobrą książkę dla młodzieży. Akcja jest bardzo dynamiczna, z autopsji wiem, że tę książkę można przeczytać podczas jazdy samochodem w kilka godzin. Niestety, muszę przyznać, że spodziewałem się czegoś lepszego. W powieści bardzo mało dowiadujemy się o wyglądzie Włoch po przejściu epidemii, nie wspominając o reszcie Europy. Oprócz ogólnych zarysów, nie możemy oczekiwać szczegółowych opisów postaci. Autorka interpretacje zostawiła wyobraźni czytelnika. Za książkę zabierałem się bardzo długo, to jedna z tych, którą albo trzeba odłożyć całą na później, albo przeczytać od razu całość. Ciężko pisze mi się te ostatnie zdania, gdyż nadal trzęsę się od wydarzeń z końca powieści. Marie Lu kolejny raz sprawiła mi niespodziankę.
Okładkę zachowano taką, jak wersja amerykańska. Wydana w postaci broszurowej, o wymiarach 145x205 czyta się wygodnie, jednak nie zmieściła się do moich specjalnych obwolut na książki, które czytam w podróży. Tłumaczeniem zajął się Pan Marcin Mortka, który tłumaczył też trylogię "Legenda". Brawa dla niego, gdyż tłumaczy bardzo dobrze, niestety korektorom umknęły pewne literówki i wychodziły zabawne zwroty, np. " [...] roiło się odludzi." zamiast "od ludzi".
Mimo tych niedopracowań (gdzie mam na myśli nie tylko błędy korekty, ale niedopracowanie szczegółów przez Lu) książka jest przyjemną lekturą. Jeśli zaczynacie przygodę z twórczością Marie Lu, to z pewnością Wam się spodoba, jeśli jednak oczekujecie czegoś rodem z "Legendy" - będziecie nieco rozczarowani. 

P.S. Jeśli macie ochotę na zdjęcia książek takich jak wyżej, zapraszam na mojego Instagrama książkowego (i nie tylko)! :) *klik*


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa 


Tytuł: „Malfetto. Mroczne Piętno.”

Seria: Malfetto

Autor: Marie Lu

Tłumacz: Marcin Mortka

Wydawca: Wydawnictwo Zielona Sowa

Rok wydania: 2015

Liczba stron:ok. 284

ISBN: 978-83-7983-137-1

Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★ *
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek.



0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...