środa, 1 lipca 2015

"Polowanie na prezydenta"

"Polowanie na prezydenta" to najnowsza powieść brytyjskiego pisarza Dana Smith'a. Została ona napisana w związku z premierą filmu o tym samym tytule na podstawi scenariusza filmowego. To jedna z tych książek, która powstała na podstawie filmu, a nie odwrotnie. Czy warto wydać 29.90, czy jest to kolejny chwyt na kasę?

Wyobraźcie sobie, macie dwanaście lat i żyjecie w małej, fińskiej wiosce. Przez pewien okres życia jesteście przygotowywani, by w dniu 13 urodzin, pokazać swoją wartość poprzez zdobycie trofeum - upolowanego dzikiego zwierzęcia. Tak żyje Oskari. Chłopiec przygotowywany był przez ojca na Próbę, czyli oddanie chłopca na jedną noc i jeden dzień pod opiekę lasu, by upolował to, na co zasłużył. Jednak Oskari nie sądzi, by był gotowy. Kiedy w przeddzień swoich urodzin, gania po lesie w poszukiwaniu jelenia, sarny czy królika natrafia na inne stworzenie - prezydenta USA. Terroryści zestrzelili samolot w którym znajdowała się głowa państwa Stanów Zjednoczonych, a jedyną osobą która może mu pomóc przetrwać w mroźnej, finlandzkiej puszczy jest Oskari. Chłopak będzie musiał połączyć siły z jedną z najważniejszych osób świata, by pomóc przetrwać zarówno mu, jak i sobie samemu. Sprawę jednak nie będzie ułatwiał fakt, że na prezydenta polować będą terroryści.
Czy w obliczu takiego zagrożenia Oskari da radę przetrwać? Czy uda im się uciec przed zbirami? I czy ostatecznie chłopak zda Próbę?
 
Rozumiem, możecie być sceptycznie nastawieni na te powieść, bo została napisana na podstawie scenariusza. Ale warto zabrać się chociaż za fragment powieści i przekonać się, a może jednak Wam się spodoba? Czytając opis na pierwszych stronach: "based on orginal story..." pomyślałem "o rety! ale się wpakowałem.". Ale książka pozytywnie mnie zaskoczyła. Choć opisów lasu i Finlandii nie było zbyt dużo, poczułem ten klimat. To co napisał Smith bardzo mnie zaskoczyło i tak wciągnęło, że nawet nie wiem kiedy skończyłem.  Niektóre momenty mogły być napisane lepiej, niektóre momenty zostały za bardzo przekolorowane, poza tym nie chcę spojlerować, ale wydaje mi się, że Air Force One jest strzeżony bardziej, a załoga ratunkowa w rzeczywistości przybyłaby o wiele wcześniej.
Jest coś jeszcze, o czym muszę wspomnieć. W powieści poruszony jest fakt, iż wszyscy z finlandzkiej wioski bardzo dobrze posługują się j. angielskim. Sam Oskari bez problemu potrafi władać tym językiem i faktycznie - 90% Finów bardzo dobrze posługuje się językiem angielskim (wiem to z autopsji). Więc jeśli myślicie, że autor tylko tak sobie to wymyślił, to jesteście w błędzie. :-)


"Polowanie na prezydenta" zostało wydane w okładce filmowej, w oprawie broszurowej ze skrzydełkami. Przekładem zajął się Jarosław Włodarczyk. Korekta niestety nie zauważyła kilku błędów, literówek - nie utrudnia to oczywiście czytania.

Klimat można poczuć, chociaż może być to tylko moje zdanie, bo sam byłem w Finlandii. Ale książkę serdecznie polecam, nie jest to wymagająca lektura, ale nie można jej odłożyć. A to duży plus. I przyznam szczerze, że z chęcią przeczytałbym kontynuację losów tego bohatera.

PS.Zastanawiam się jeszcze, że chyba powinienem zobaczyć dodatkowo film i dopiero wtedy napisać recenzję, ale przecież ocieniam książkę, a nie film. A na "Polowanie na prezydenta" i tak do kina się wybiorę. ;)
Tę recenzję opublikowałem także na MovieFanatics.pl
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las


Tytuł: „Polowanie na prezydenta"

Autor: Dan Smith

Tłumacz: Jarosław Włodarczyk

Wydawca: Wydawnictwo Bukowy Las

Rok wydania: 2015

Liczba stron: 296


ISBN:
978-83-64481-70-3
 

Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek.

2 komentarze:

Dominika Br

Ja zostanę raczej tylko przy wersji filmowej :)
www.maialis.pl

Anonimowy

Przeczytałam książkę i następnego dnia oglądałam film. Książka jest zdecydowanie lepsza. Opowiada ciekawsza historię, od ktorej nie mozna sie odezwać. Książkę kupulam na lotnisku, wracajac do domu. Lot minął mi blyskawiczni przy lekturze.

Powiedz, co o tym myślisz...