czwartek, 13 sierpnia 2015

"Collide"

Mama, żona, amerykanka - Gail McHugh napisała swoją pierwszą powieść. Jak się okazało, jej debiut stał się hitem i wiele tygodni gościł na liście bestsellerów Timesa. Niedawno i w polskich księgarniach pojawiła się ta książka - "Collide", która pozostało pod oryginalną nazwą. Dzięki Wydawnictwu Akurat miałem okazję zapoznać się z tą lekturą. Jakie wrażenia?

"Collide" to historia o Emily, młodej kobiecie. Nie miała ona łatwo, a z jej życia odeszła ostatnio jedna z osób, którą Em kochała nad wszystko, jej matka. W trudnych chwilach Emily wspiera jej chłopak Dillon. Chcąc myśleć przyszłością, a nie przeszłością Em wyjeżdża do Nowego Jorku, gdzie mieszka Dillon. Choć jej chłopak czasem wydaje się dość zaborczy, to właśnie on pomógł jej przetrwać najgorsze chwile, to on pomógł jej stanąć na nogi i to z nim Emily zamierza spędzić resztę życia. Kobieta skończyła pedagogikę, ale póki nie rozpocznie się rok szkolny podejmuje się pracy w włoskiej knajpie. Wkrótce kolejnym klientem restauracji jest przystojny Gavin, który swoją urodą przyciąga wzrok wszystkich kobiet. Spotkanie Emily z Gavinem sprawia, że kobiecie zaczyna szybciej bić serce, a emocje grać główną rolę. Rozsądek kobiety cały czas powtarza, że nie może myśleć o Gavinie jak o obiekcie pożądania, skoro jest w związku z Dillonem. Częstsze spotkanie z Gavinem sprawiają jednak, że bohaterce uczucia zaczynają się mieszać i w środku czuje się rozdarta. Co ostatecznie zrobi Emily? Gavin, znany jest z tego, że kobiety goszczą u niego nie dłużej niż tydzień, Dillon zaś zaczyna kontrolować życie kobiety i sprawia, że nie widzi ona nic złego w jego zachowaniu. Dillon pokazuje, że tak naprawdę nigdy nie był tym za kogo się podawał. Em sama nie wie, czy pozostać u boku mężczyzny, którego zachowanie drastycznie się zmienia i spróbować pokochać go tak jak kiedyś, czy odejść do faceta, którego poznała niedawno, ale zdobył jej serce.
Cokolwiek wybierze, przyniesie to nieoczekiwane skutki. A czas ucieka. Tik- tak.


Nie, nie byłem przekonany do tej książki. Zaczynałem czytać i sobie pomyślałem: "O Boże. Trafił się kolejny Grey", jednak później miło się zaskoczyłem. Nie czytałem "50 twarzy Greya", dlatego nie mogę porównać, czy był tutaj plagiat. Niektóre szczegóły faktycznie były podobne, jednak nie wydaje mi się, by "Collide" należał do literatury erotycznej. Do romansu owszem, do literatury erotycznej nie. Historia stworzona przez McHugh opowiada o cierpieniu, bólu czy ślepej miłości. Każdy z bohaterów ma swoje problemy. Problemy z alkoholem. Problemy z miłością, jaką jest zaborczość w związku, gdzie mężczyzna osacza swoją kobietę, sprawia że wierzy w każde jego kłamstwo. Niektórzy, tak jak Gavin czy Emily mają smutną przeszłość, która sprawiła wielką szramę na ich sercu. Historia "Collide" opowiada też o miłości, którą trzeba akceptować. Czasem trzeba zapomnieć o tym, co przystaje nam robić i oddać swój los swojemu sercu. Niech serce zrobi to, co będzie uważało za słuszne.
Mimo, że książka ma swoje niedoskonałości (czasem miałem ochotę wejść do powieści i potrząsnąć bohaterami), to jednak czytało mi się ja bardzo dobrze. Jak zacznie się już czytać, to książka tak niesamowicie porywa, że nie zważacie uwagi na czas czy okoliczności. 
Tak jak pisałem na początku, w Polsce książka została wydana dzięki Wydawnictwu Akurat. Książkę przełożyła Anna Dorota Kamińska, a tytuł pozostawiono taki sam, jak w oryginale. Polska wersja okładki podoba mi się o wiele bardziej niż wersja amerykańska. Niebawem w księgarniach znajdziemy drugą część historii Emily.

Pozostało typowe zakończenie.  Czy polecam? Oczywiście, że tak i czekam z niecierpliwością na drugą część.  Na marginesie, zauważyłem z niepokojem, że lista kolejnych części książek nieoczekiwanie i w zaskakującym tempie wzrasta. Chyba wykupię drugie mieszkanie na książki. ;)
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Akurat.

Tytuł: „Collide"

Autor: Gail McHugh

Tłumacz: Anna Dorota Kamińska

Wydawca: Wydawnictwo Akurat

Rok wydania: 2015

Liczba stron: 370


ISBN:
978-83-287-0006-2
 

Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★☆
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek.

0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...