czwartek, 12 listopada 2015

"Kości smoka"

Dziś na moim blogu bardzo orientalnie. :) Przedstawiam wam powieść "Kości smoka" autorstwa Lisy See. Jest to ostatni tom trylogii "Czerwona księżniczka". Od razu muszę się Wam wytłumaczyć, dlaczego nie znajdziecie na blogu recenzji poprzednich dwóch tomów. Otóż, kiedy Wydawnictwo Świat Książki zaproponowało mi recenzję kilku ich powieści to byłem tak szczęśliwy, że chcą ze mną współpracować, że przy wybieraniu tych, które mnie zaciekawiły nie przyjrzałem się bliżej okładce... A właśnie na okładce napisano, że to trzecia część. Nie mniej jednak, jak najbardziej można przeczytać tę książkę nie czytając poprzednich. ;)
Kości smoka to kontynuacja historii o małżeństwie Hulan i Davida. Jak możemy rozpoznać po imionach: Hulan jest Chinką, a David Amerykaninem. Ona pracuje dla znienawidzonej służby: Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a on jest cenionym prawnikiem. Jednak od pewnego czasu ich małżeństwo nie idzie w dobrą stronę. Tymczasem w rzece Jangcy odnalezione zostaje ciało jednego z archeologów, który pracował przy stanowisku 518 w Trzech Przełomach. Z tego samego stanowiska w dziwnych okolicznościach kradziono artefakty, które później za kolosalne sumy licytowano w zagranicznych domach aukcyjnych. Jak można się domyśleć, Hulan otrzymuje sprawę zabójstwa człowieka, a jej mąż wynajęty przez Państwowe Biuro Zabytków Kultury musi rozwikłać sprawę kradzieży artefaktów. Ich sprawy niespodziewanie się ze sobą łączą i muszą współpracować. Razem wyruszają do Trzech Przełomów, gdzie znajduje się stanowisko archeologiczne. Niespodziewanie dochodzi do kolejnych morderstw, a każdy kolejny człowiek spotkany na miejscu wydaje się jeszcze bardziej podejrzany od poprzedniego. Czy Hulan i Davidowi uda się rozwikłać sprawę morderstw i kradzieży, gdy wkoło panuje wszechobecna korupcja, zmowa milczenia i sekta? Czy przez tą przygodę ich małżeństwo jeszcze bardziej ucierpi?

Przyznaję, że oczekiwałem czegoś więcej od tej powieści. Miała być wartka akcja, oryginalny klimat, wstrząsające morderstwo. Niestety, muszę przyznać, że akcja się troszeczkę ciągnęła, jakby pisana na siłę. Ostatnie fargmenty faktycznie poszły bardzo szybko i sprawnie, jednak co z resztą książki? Może to tylko moje odczucie? Niestety, dla osób, których nie interesuje historia starożytnych Chin, książka może okazać się nudna i nie przypaść im do gustu. Mnóstwo historii o Chinach, wiele ciekawego się dowiedziałem, ale jednak nie tego oczekiwałem od kryminału. W miejscu zabójstwa, epicentrum wydarzeń, praktycznie nic się nie dzieje. Znaleziono kolejnego trupa, który został zmasakrowany, jednak akcja praktycznie w ogóle się nie rusza.
Czy było orientalnie? Czy ja wiem... Mimo, iż poznajemy Trzy Przełomy, to główna akcja toczy się na jałowej ziemi w pewnej wiosce i w jaskiniach. Jeśli szukacie ekskluzywnych miast Chin, to na pewno nie tutaj. W "Kościach smoka" znajdziecie jedynie mały wątek rozgrywający się w Hongkongu.
Myślę, że gdyby autorka bardziej skupiła się na elementach kryminalnych, dopracowała wątek sekty, wprowadziłaby więcej akcji co do wydarzeń, jakie nastąpiły po zabójstwie to książka byłaby naprawdę dobra.

W księgarniach znajdziecie "Kości smoka" w miękkiej oprawie ze skrzydełkami. Wydawcą jest, tak jak już wcześniej wspomniałem, Wydawnictwo Świat Książki. Jeden z plusów tej powieści to z pewnością świetna okładka. Naprawdę bardzo mi się podoba. Przekładem zajęła się Anna Zeller.

Podsumowując: książkę można przeczytać. Jest bardzo przeciętnie, ale nie jest źle. Jeśli ktoś interesuje się historią Chin, artefaktami takimi jak ruyi czy bi z nefrytu, a nie zależy mu na dokładnych oględzinach zwłok, to polecam. :)

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.


Tytuł: „Kości smoka"

Autor: Lisa See

Tłumacz: Anna Zeller

Wydawca: Wydawnictwo Świat Książki

Rok wydania: 2015

Liczba stron: 413 [3]


ISBN:
978-83-7943-040-6
 

Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★☆☆☆*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek.


0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...