sobota, 5 marca 2016

"Przewieszenie"

Obiecałem sobie, że na blogu będzie trochę mniej o panu Mrozie. No bo ile można pisać o książkach jednego autora? Ale jak zwykle, wyszło całkiem inaczej i nawet nie zorientowałem się kiedy, a już przeczytałem kolejną książkę.W "Ekspozycji" Remigiusz Mróz nieco popłynął w stronę religii i fanatyzmu. A jak było w "Przewieszeniu", czyli drugiej części trylogii z komisarzem Forstem?


W drugiej części Wiktor Forst musi zmierzyć się z szarą rzeczywistością. Wraca z Warszawy do Zakopanego. Ujęty wcześniej Sznajderman nie chce współpracować ze śledczymi, a na dodatek na głowę Forsta zwala się upierdliwy krakowski prokurator. Tymczasem w Tatrach trwa czarna passa. Góry zbierają swoje żniwa. Jednak... czy aby starzy wyjadacze górskich szlaków popełniliby takie błędy, które sprawiły, że zostali pozbawieni życia? Wkrótce najprawdopodobniejsza wersja okazuje się być taka, że to ktoś morduje turystów w górach. Sprawą zajmuje się nie kto inny, jak komisarz Forst. Niebawem domyśla się, że na wolności nadal grasuje sprawca mordów sprzed ostatnich miesięcy. Okazuje się, że sprawa, nad którą pracował z Szrebską została przedwcześnie zamknięta. Podhalański morderca poluje na nieświadomych turystów, jednocześnie umyślnie zostawiając tylko drobne poszlaki. Poszlaki, które przekazuje tylko dla jednej osoby - Forsta. Wiktor zostanie zamieszany w sprawę, a organy ścigania znów będą deptać mu po piętach. Jednak to nie najgorsze, co może go spotkać. Czy kiedykolwiek znajdzie zabójce? Czy sam nie straci życia? 

Już chyba tutaj kiedyś wspominałem, że są takie książki, które zapierają dech w piersiach i naprawdę nie wie się, co o nich powiedzieć. Bo jak wyrazić euforię i wielkie zadowolenie w kilku zdaniach? Awykonalne. Właśnie do tej kategorii można zaliczyć "Przewieszenie", które wgniata Cię w fotel i nie masz pojęcia, co dzieje się wokół ciebie. Remigiusz Mróz po raz kolejny pokazuje, jak z klasą napisać książkę. Bez fajerwerków i reklam w telewizji. Z genialną treścią, która porywa od pierwszych stron i trzyma w napięciu do ostatniego wyrazu. A jak już przeczytacie, to najpierw macie chęć wyrzucenia książki przez okno, następnym etapem jest hibernacja i kac książkowy przez 48 godzin, później spamujecie w wiadomościach prywatnych na Facebooku autorowi, a na samym końcu: siedząc jak na szpilkach, wyczekujecie premiery kolejnej części. Tak, proszę państwa, Remigiusz Mróz postępuje z czytelnikami. 
Chciałbym zapewnić w tym miejscu, że przy "Przewieszeniu" NIKT nie będzie się nudził. Słyszałem kilka opinii, że w "Ekspozycji" autor za bardzo rozwodził się nad zwojami z Qmran. Teraz z pewnością wszystkim się spodoba, gdyż Mróz zrobił z tego genialny thriller. Z powieści na powieść jest tylko lepiej! I uwierzcie: zaczniecie się bać.

Tak samo jak przy części pierwszej, "Przewieszenie" zostało wydane przez Wydawnictwo Filia. Okładka jak zwykle cudowna, stworzona przez Mariusza Banachowicza. Oprawa książki jest broszurowa, bez skrzydełek. Łączna ilość stron to 466. Tym razem powieść ta wyszła dodatkowo pod banderą "FILIA Mroczna Strona", czyli nową marką Wydawnictwa Filia. Sugerowana cena na okładce to 36,90zł. 

Ostatecznie: całym serduchem polecam. Harry Hole w wersji polskiej? Proszę bardzo, Wiktor Forst stawia się. :-) Całkowity must have dla fanów dobrego kryminału. 

Tytuł: „Przewieszenie"

Autor: Remigiusz Mróz

Tłumacz: -

Wydawca: Wydawnictwo Filia

Rok wydania: 2016

Liczba stron: 466


ISBN:
978-83-8075-072-2

Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★★*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek.

2 komentarze:

Karolina Sosnowska

O treści już chyba napisałam wszystko co można. Napiszę więc tylko, że okładka faktycznie jest świetna i że to moja ulubiona okładka Mroza :)

włóczykijka

koniecznie muszę sięgnąć po tegoż autora,już od dawna sobie to obiecuję.mam wrażenie,że co jedna książka to lepsza! 😊
pozdrawiam!

marcepanowerecenzje.blogspot.com

Powiedz, co o tym myślisz...