sobota, 23 kwietnia 2016

Muzyka, wino i... książki! Konkurs!

To już ostatnia, trzecia część mojego specjalnego cyklu z okazji Dnia Książki. Co tym razem dla Was przygotowałem? Rabaty na zakupy książkowe i… konkurs! :)

W związku z tym, że niedawno na moim Facebookowym fanpage’u pojawiło się ponad czterysta lubisiów, a dziś święto książki, to postanowiłem nagrodzić Was książkami!:)

Co trzeba zrobić?

Są pewne książki, pewne historie, które pozostają z nami na zawsze…  Chciałbym się dowiedzieć, czy przeczytaliście kiedyś książkę, która na zawsze została w waszej pamięci? Niech poniesie Was fantazja! Opiszcie tę historię i koniecznie uzasadnijcie, dlaczego akurat pomyśleliście o tej historii.
Do wygrania jest książka „Chałturnik” autorstwa Magdy Skubisz (wywiad dostępny tutaj) oraz pakiet zakładek!  Na wasze odpowiedzi czekam do 30 kwietnia włącznie!:)

Pełen regulamin dostępny jest tutaj! Powodzenia!

Nie potraficie doczekać się wyników? Zgarnijcie kody rabatowe na książkowe zakupy:
•pełne kosze ebooków z 35% rabatem na zakupy w Woblink.com (szczegóły tutaj);
•ponad 200 tytułów za jedyne 16,90zł i darmowa dostawa - tylko na Znak.com (kliknij tutaj, by otrzymać rabat);
•3 książki w cenie dwóch - tylko na Empik.com (kliknij tutaj, by skorzystać z promocji);
•ebooki do -50% na Empik.com (kliknij tutaj, aby skorzystać z promocji);
•WSZYSTKIE książki z 30% rabatem na Matras.pl (kliknij tutaj, aby skorzystać z promocji);
•25% rabat naliczany w kasie na wszystkie książki w stacjonarnych księgarniach Matras;
•50% rabat na wszystkie książki Wydawnictwa Amber (kliknij tutaj, aby skorzystać z rabatu)
promocyjne ceny czytników ebooków w sklepie Euro.com.pl (kliknij tutaj, aby zobaczyć ofertę).

2 komentarze:

Karolina Wścisłek
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Karolina Wścisłek

Książką, a raczej trylogią, która na zawsze zostanie w moim sercu to "Igrzyska Śmierci" Suzanne Collins. Moja historia z tymi książkami zaczęła się od obejrzenia ekranizacji pierwszego tomu. Film podobał mi się, ale "szału" nie było. Nawet nie wiedziałam wtedy, że jest książka. O tym fakcie dowiedziałam się od mojej polonistki. Wtedy właśnie wypożyczyłam pierwszą część. Książka mimo tego, że długo ją czytałam, bardzo mi się podobała. Byłam pod wielkim wrażeniem twórczości pani Collins. Nie czekając długo "dorwałam" się do "W Pierścieniu Ognia" i wręcz go pochłonęłam w dwa dni. Po przeczytaniu drugiego tomu byłam jeszcze bardziej "nakręcona" na tą trylogię. Załatwiłam sobie "Kosogłasa" i nie mogłam się doczekać aż zacznę go czytać. Mój początkowy entuzjazm w trakcie czytania trochę osłabł. Moim zdaniem ta książka, która miała być wisienką na torcie - była dużo spokojniejsza od drugiej części, w której dużo się działo. Gdy dobrnęłam do połowy książki i dotarłam do fragmentu opisującego śmierć Finnick'a - mojego ulubionego bohatera, odłożyłam tą książkę i przez dobry tydzień do niej nie zaglądałam. Oczywiście moja ciekawość zwyciężyła i przeczytałam ją do końca.
Myślę, że te książki jako pierwsze przyszły mi do głowy, ponieważ podczas ich czytania, towarzyszyły mi ogromne emocje, strasznie wczuwałam się w poczynania bohaterów. Wątki w nich zawarte były nie do przewidzenia i to mi się podobało. Nie można mnie było od nich odciągnąć. Jestem pewna, że właśnie ta historia zostanie ze mną na zawsze.

Powiedz, co o tym myślisz...