czwartek, 26 maja 2016

"Trawers"


Choć ostatnio na dworze bardzo ciepło, a majowy czas spędzamy na zażywaniu kąpieli słonecznych, to czasem warto także trochę ostudzić atmosferę. Szczególnie chłodno może się zrobić, kiedy sięgniemy po najnowszą książkę Remigiusza Mroza, czyli "Trawers", który swoją premierę miał 18 maja. Mimo, iż w momencie premiery przebywałem za granicą (czytaj Śladami H. C. Andersena...), to z niecierpliwością zerkałem na ofertę Woblink.com, by już w autokarze zacząć czytać. Jednak czy było to warte zachodu? 

Wiktor Forst po przegranej batalii sądowej przebywa w więzieniu, które ma być jego domem przez następnych dwadzieścia lat. Tymczasem w Zakopanem znów dzieją się straszne rzeczy. W Kościelisku zakwaterowani zostają uchodźcy, którzy wybrali Polskę jako miejsce, w którym chcieliby żyć. Niebawem okazuje się, że polskie realia nie są takie, jak sobie wyobrażali. Dochodzi do wielu manifestacji, a na szlaku górskim zostaje znaleziony brutalnie zamordowany Syryjczyk, jeden z grupy uciekinierów. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że nie ma tutaj mowy o nieszczęśliwym wypadku. Mężczyzna ma odcięte opuszki palców, a między zębami wsadzoną syryjską monetę. Do sprawy zostaje przydzielona prokurator okręgowa Wadryś - Hansen, która wcześniej wsadziła za kratki Forsta. Społeczeństwo wpada w popłoch, czyżby Bestia z Giewontu ponownie wróciła do swojej psychopatycznej rozgrywki? 
Rola Forsta w tej grze jednak jeszcze się nie skończyła. Po przeciwnej stronie krat prawdopodobnie czeka na jego pomoc ktoś, kogo komisarz darzy szczególnym uczuciem. Tymczasem na jaw wychodzą kolejne informacje, które spowodują, że śmiertelne polowanie dopiero się zacznie. 
Czy władze będą potrafiły opanować narastający bunt, który z każdym dniem będzie nabierać na sile? Czy Dominika Wadryś - Hansen rozwiąże te śledztwo? Jaką rolę w tym wszystkim ma przeznaczoną Wiktor? Ostatecznie: czy Bestia w końcu zostanie złapana i zdemaskowana? A może już na zawsze pozostanie na wolności? 

Siedzę i wpatruję się w migający kursor. Naprawdę. Wiele raz podkreślałem, że po lekturze niektórych książek ciężko jest sklecić kilka dobrych zdań, które oddałyby moje odczucia. Po prostu teraz niesamowicie trudno mi jest opisać to, co czułem zaraz po przeczytaniu "Trawersu". To jakby uczucie radości i euforii przemieszane ze smutkiem i niedowierzaniem. Radość i euforia dlatego, że historia to świetna kontynuacja poprzednich dwóch części. Smutek, bo to już ostatni tom przygód komisarza. W tej części Forst nieco się zmienia, widać po nim, że te kilka miesięcy spędzonych w więzieniu odcisnęło piętno na jego psychice. Zmienia swoje nastawienie do życia. Tym razem czytając miałem wrażenie, że Wiktor przez to co przeżył stał się słaby i pokonany. W przebłyskach nadal tak samo błyskotliwy jak kiedyś, ale już bez siły i całkowicie pozbawiony energii do walki. Jednocześnie zabrakło mi też "tego czegoś", co było w poprzednich dwóch częściach. Zabrakło mi tej grozy i niepewności, gęsiej skórki, którą miałem czytając "Przewieszenie". Mimo tego, nie mogę powiedzieć, że Mróz stworzy beznadziejny kryminał, bo musiałbym kłamać. Tym razem dużo tu polityki i ukrytych zagadek. Cechy postaci i w tej części są perfekcyjnie stworzone, a zachowanie bohaterów nie bywa sztuczne i infantylne, a to często się zdarza w kryminałach, bo czasem dla autora łatwiej stworzyć powieść, w której główne postacie nie zauważają logicznych faktów. Co do zakończenia... ostatnie rozdziały tak bardzo potrafią zaskoczyć, że większego szoku czytelnik mieć nie może. To chyba właśnie przez to trudno mi napisać porządną recenzję, bo do tej pory nie potrafię się z tego otrząsnąć. Ale żeby on był mordercą?! Tego nigdy bym się nie spodziewał, choć postać przecież cały czas się przewijała między kartkami książek. 
"Trawers" wydany został przez Wydawnictwo Filia. Jest to niestety ostatnia część z trylogii o Forście (przeczytaj recenzję pierwszego i drugiego tomu). Tak jak wspominałem,  póki co nie mam papierowej wersji książki, a jedynie ebook, który otrzymałem dzięki współpracy recenzenckiej ze sklepem ebooków Woblink.com. Składem i korektą zajęło się Editio, natomiast redaktorem prowadzącym był Adrian Tomczyk. Cena detaliczna wynosi 36.90, ebooka jednak zdobyć można nawet za 19.99 (promocja na Woblink.com - spiesz się!).
Warto też wspomnieć, że polscy filmowcy wykupili prawa do ekranizacji tej trylogii! Jak wiadomo, ma powstać serial. Mam nadzieję, ze format ten będzie równie dobry jak książki, a przed telewizorami zgromadzi dużą liczbę widzów. 

Podsumowując: mimo że ta część, jak dla mnie, różni się nieco od poprzednich dwóch, to jest równie dobra. Jeśli nadal zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po któryś z tych tytułów, to mam nadzieję, że rozwiałem Wasze wątpliwości. Warto, bo król polskiego kryminału może być tylko jeden. A on pisze świetne klimatyczne kryminały i thrillery, które po prostu trzeba mieć. Przynajmniej w ebooku. 

Za egzemplarz recenzencki w formacie ebook dziękuję sklepowi Woblink.com.

Tytuł: "Trawers"

Autor: Remigiusz Mróz


Tłumacz:--
 
Wydawca: Wydawnictwo Filia

Rok wydania: 2016

Liczba stron: 576 


ISBN: 978-83-8075-102-6


Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★☆*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek. 

http://woblink.com


0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...