wtorek, 28 czerwca 2016

"W cieniu prawa"

Remigiusz Mróz to od pewnego czasu bardzo głośne nazwisko w świecie polskiego kryminału. Nie tylko dlatego, że jego powieści mają niezwykły klimat i super tempo, ale dlatego, że autor ten pisze bardzo dużo i równie dużo wydaje. Na swoim koncie ma już parę thrillerów i kryminałów, książkę fantasy i kilka kryminałów historycznych. Pomijając oczywiście wszelkie publikacje naukowe. Nic więc dziwnego, że gdy tylko dowiedziałem się o tym, że Wydawnictwo Poznańskie ma zamiar wydać kolejną jego książkę, to z niecierpliwością czekałem na moment, kiedy tylko będę miał ją w swoich rękach. Ale czy nie miałem zbyt wygórowanych oczekiwań? 

Przenosimy się teraz do Galicji, 1909r. Akcja dzieje się w Raisentalu, czyli dworku w małej wsi w zaborze austriackim. Właścicielem przybytku jest znany baron Hendrik von Reigner, a dziedzicem jego syn, Julius. Młody Reigner nie jest ustatkowany tak, jak życzyłby sobie jego ojciec. Lubi zabawy, nieroztropnie wydaje pieniądze i wdaje się w różnego rodzaju konflikty. Niebawem w dworku zatrudnia się Erik Landecki. Nie zostaje on kucharzem czy lokajem, a czyścibutem. Biedny polski chłopak zostaje czyścibutem w wielkim, austriackim dworku! Choć praca nie jest zbyt wytworna, to Erik myśli, że naprawdę los się do niego uśmiechnął. Niestety, po pierwszym dniu jego pracy, w środku nocy, budzi go krzyk. Przyszły pan Raisentalu został w środku nocy zamordowany. Jak można się domyśleć, podejrzenia od razu padają na nowo zatrudnionego. Landecki będzie musiał udowodnić swoją niewinność. Jak jednak to zrobić, kiedy okazuje się, że to niejedyny wybryk Polaka? Wkrótce na jaw wychodzą mroczne sekrety, a kolejne osoby zaczynają umierać. Najwidoczniej śmierć Juliusa była dopiero początkiem końca. 

Przyznam Wam, że tak samo jak sprzeczne są opinie na różnych portalach czytelniczych, tak samo i ja mam teraz mieszane odczucia, co do ocenienia tej książki. Myślę, że sprawa byłaby prostsza, gdyby na okładce nie zostało napisane "Remigiusz Mróz", bowiem każda osoba, która czytała inne książki tego autora była nastawiona na zupełnie inny klimat i szybkość akcji. W tej powieść Mróz zdecydowanie zwolnił tempo. Dlatego też myślę, że dla osoby, której "W cieniu prawa" jest pierwszą przeczytaną książką tego autora, to  faktycznie jako powieść historyczna wypada dość dobrze. Jednak ja, po przeczytaniu innych książek, wiem, że mogło być zdecydowanie lepiej. Mimo wszystko historia naprawdę mi się podobała. Czytało się nieźle, choć nie porwała tak, jak np. historia o Forście. Podczas czytania na każdym kroku napotykałem się o jeszcze bardziej uwikłane intrygi. Intryg i mordów naprawdę w tej książce nie brak! Opowieść o Landeckim bywała niestety momentami przewidywalna, a zakończenie... No cóż, lepiej się o nim nie wypowiadać. Autorze, jeśli to czytasz, to wiedz, że będziesz się musiał gęsto tłumaczyć podczas najbliższych Targów Książki. 


"W cieniu prawa", podobnie jak seria o Chyłce i Zordonie, została wydana przez IV Stronę, czyli wydawcę należącego do Wydawnictwa Poznańskiego. Projektem okładki zajął się Paweł Panczakiewicz, redakcją Karolina Borowiec, a korektą Joanna K. Pawłowska. Do ogólnego wydania książki nie mam raczej żadnych zastrzeżeń. Okładka przybrała formę broszurowej bez skrzydełek. Cena detaliczna to 36.90zł, chyba że uda Wam się znaleźć ten tytuł w jakiejś promocji. Historię Erika przeczytać możecie także jako ebook. 

Podsumowując chciałbym powiedzieć, że sam pomysł na tę książkę naprawdę mi się podoba. Coś poszło jednak nie tak i przy czytaniu może iść trochę oporniej, akcja rozkręca się w drugiej połowie powieści i zdecydowanie nam to wynagradza. Jeśli nie będziemy patrzeć przez pryzmat poprzednich książek Remigiusza, to sądzę, że będzie potrafili się przy niej naprawdę dobrze bawić. O ile jest to możliwe przy tak wielu zabójstwach! ;-) 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu, właścicielowi wydawnictwa IV Strona. 
Tytuł: "W cieniu prawa"

Autor: Remigiusz Mróz


Tłumacz: -
 
Wydawca: IV Strona (Wydawnictwo Poznańskie)

Rok wydania: 2016

Liczba stron: 536 [2]


ISBN: 978-83-7976-451-8


Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★☆☆*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek.

2 komentarze:

lotto przez internet

Rozkręca się w drugiej połowie, jednak ciężko do niej dobrnąć

zuzia

Mi średnio się podobała, ale jak ze wszystkim w życiu - sami musimy wyrobić sobie zdanie na dany temat ;-)

Powiedz, co o tym myślisz...