niedziela, 31 lipca 2016

"Rewizja"

Parę dobrych miesięcy temu premierę miała "Rewizja" - trzecia książka z serii o Zordonie i Chyłce, która wręcz ubóstwiam. Niestety, poprzez nawał pracy nie byłem w stanie zacząć czytać tej książki. Teraz, kiedy stosy recenzenckie w miarę się rozluzowały, wreszcie miałem okazje przeczytać tę powieść. Czy podobała mi się tak, jak dwie poprzednie części?


Po ostatniej sprawie Chyłce nie pozostało zbyt wiele. Musiała opuścić kancelarię Żelanego & McVaya. Choć oficjalnie nadal mogła być adwokatem, to w środowisku warszawskiej palestry została po prostu skreślona. To cud, kiedy dostaje pracę w jednym z prawniczych punktów w centrum handlowym. Co prawda nie ścigała już przestępców, a udzielała zakupowiczom porad spadkowych czy rodzinnych, ale zawsze mogło być gorzej. Wszystko zmienia się, kiedy do jej punktu przychodzi Bukano, wyklęty Rom. Jego córka i żona zmarły, Chyłka doradziła mu, co należy zrobić w tym wypadku. Gdzie się udać, po odebranie pieniędzy z polisy. Na odchodnym do ręki wcisnęła mu jeszcze wizytówkę i zainkasowała pięćdziesiąt złotych za poradę. Wkrótce okazuje się, że śmierć matki i córki nie była wcale przyczyną ciężkiej choroby czy wypadku samochodowego. Ktoś z premedytacją i szczególnym okrucieństwem zakatował dwie kobiety. Na miejscu zdarzenia znajdują się jedynie ślady męża i jak można się spodziewać, to Bukano będzie głównym podejrzanym. Kiedy Joanna dostaje od niego telefon, od razu żałuje, że dała mu swój numer i wdepnęła w takie bagno. No cóż... chyba była przy tym lekko wstawiona. Kiedy Rom staje się oskarżony, Chyłka stanie oko w oko z tym, z czym do tej pory nie chciała się zmierzyć. A raczej z kim.
Czy mecenas, która nie ma już nic do stracenia, da radę odbudować swoją reputację? Kto tak naprawdę stoi za okrutnym zabójstwem dwóch osób? Jaką rolę ma w tym była kancelaria Chyłki i dlaczego ubezpieczyciel tak bardzo nie chce wypłacić polisy?

Po pewnym czasie każdy potrzebuje przerwy, by na chwilę odsapnąć. Mając w pamięci dobre wspomnienia z poprzednich części, postanowiłem zabrać się za trzeci tom przygód tych dwojga prawników. W tej części zdecydowanie widoczna jest zmiana, jaka nastąpiła w stylu pisania autora. Póki co trudno mi jest określić, czy zmiana ta w przyszłości będzie wychodziła czytelnikom na lepsze, czy też wręcz przeciwnie. Tym razem pani mecenas będzie musiała stanąć w szranki z swoim byłym aplikantem, Kordianem Oryńskim. I choć zapowiada się dość ostra walka, to niestety w samej książce znajdziemy jej znikome ślady. Pod tym względem naprawdę się zawiodłem. Na szczęście Mróz po raz kolejny zaskakuje nas dobrze rozwiniętą intrygą, której rozwiązać nie możemy do ostatnich stron w książce. Spodobał mi się także wątek alkoholu i rodziny, który autor porusza w swojej powieści. Pierwszy z nich pokazuje, że kilkoma decyzjami człowiek może zniszczyć wszystko, na co do tej pory pracował. Pokazuje, jak ludzie w trudnej sytuacji, bo taka niewątpliwie ma miejsce, zastępują rozsądek alkoholem. Kwestia rodziny z pewnością będzie poruszona bardziej w "Immunitecie", na który już teraz wyczekuję niecierpliwie. Autor kończąc swoją powieść zasiał kilka ziaren niepewności i wątpliwości co do niektórych osób, analogicznie niczym Chyłka wobec ławy sędziowskiej. Tradycyjnie, powieść pochłonąłem w dwa wieczory. Remigiusz Mróz dodatkowo przemyca sporą dawkę świetnych scen, które swoimi gagami po prostu zachwycają. Jedną z nich pozwoliłem sobie zacytować na samym końcu recenzji. Mimo wszystkich wad, nadal zachwycam się Chyłką, jej charakterem i siłą sprawczą. Zordon dalej jest trochę ciapą, jednak powoli zaczyna się zmieniać. Bazyliszek jeden! :-) 
Tak jak przy poprzednich częściach z serii, "Rewizja" wydana została przez Czwartą Stronę, grupę należącą do Wydawnictwa Poznańskiego. Opiekę redakcyjną nad powieścią sprawowała Monika Długa. Jestem nieco zaskoczony tym, że na przestrzeni kilkuset stron zaczęły powtarzać się te same porównania, metafory i frazesy, które miały miejsce na początku książki. To oczywiście niby nic takiego, jednakże jak dla mnie jest to bardzo odczuwalne i takie powtórzenia na etapie redakcji powinno się było wyłapać. Korektą zajęła się Alicja Wojciechowska, a okładkę stworzył Mariusz Banachowicz. Jeśli chodzi oprawę, to utrzymuje ona taki sam poziom, jak przy poprzednich książkach z serii. Łącznie powieść posiada 624 strony. Cena detaliczna to zaledwie 36,90, co jest śmiesznie niską kwotą, jeśli chodzi o tak dobrą i obszerną książkę. Powieść dostępna jest także jako ebook. 

Chociaż było całkiem inaczej niż poprzednio, przynajmniej w moim odczuciu,  to mimo wszystko wyszło dobrze. I nie zmieniło się nic, jeśli chodzi o następną część, nadal czekam z niecierpliwością. Remigiuszu, proszę tego nie zepsuć! :) 

A teraz obiecany fragment: 
"Założyła nogę na nogę, a potem jedną rękę położyła na blacie. Spojrzała na niego z ukosa.
-Czego chcesz, Judaszu?
-Co takiego?
-Judaszu, faryzeuszu, zdrajco, kolaborancie, konfidencie i żmijo, ty cholerny wiarołomco i bazyliszku...
-Dasz spokój?
-Tylko jeśli się wygadam.
-To proszę - burknął"
"Rewizja", Remigiusz Mróz, Wydawnictwo Poznańskie, 2016


Tytuł: "Rewizja"

Autor: Remigiusz Mróz

Tłumacz:  -
 
Wydawca: Czwarta Strona

Rok wydania: 2016

Liczba stron: 623 [7]

ISBN: 978-83-7976-397-9

Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★☆*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek.

0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...