piątek, 12 sierpnia 2016

"Magisterium. Miedziana rękawica"

Ostatnio na blogu pojawia się sporo recenzji kontynuacji. No cóż, tym razem też tak będzie, choć obiecuję, że kolejna recenzja dotyczyć będzie jednostrzałówki. Dzisiaj jednak na tapetę idzie "Magisterium. Miedziana rękawica", czyli drugi tom historii stworzonej przez duet dwóch pisarek: Cassandry Clare oraz Holly Black. Jak im to wyszło? 


Callum Hunt wraz z przyjaciółmi wreszcie może rozpocząć upragnione wakacje. Mimo że początkowo robił wszystko, żeby oblać i zostać wyrzuconym z Magisterium, to ostatecznie pomyślnie przeszedł Próbę Żelaza. Po wakacjach zmierzyć ma się z Rokiem Miedzi, ale póki co może cieszyć się słoneczną pogodą i wypoczywać. Beztroska nie jest mu chyba jednak pisana. Kiedy wraca na wakacje do domu, do ojca, okazuje się, że ten nadal nie jest w stanie zaakceptować faktu, iż jego syn uczy się w niebezpiecznej szkole magii. Poza tym Alastair niezbyt przepada za Mordem, zwierzakiem syna. No cóż, to też nie takie zwykły domowy pupil, a wilk ogarnięty chaosem. Kiedy pewnego dnia wilczek ginie, a chłopiec odkrywa niepokojące zapiski swojego ojca, postanawia jak najszybciej uciec, gdyż nie jest już bezpieczny w towarzystwie Alastaira. Musi uciec, bo jego ojciec wie, kim tak naprawdę jest Callum. 
Wkrótce po rozpoczęciu roku szkolnego z Magisterium ukradziony zostaje cenny artefakt, który w niewłaściwych rękach może stać się bardzo niebezpiecznym narzędziem. Na dodatek ojciec Calluma znika, a chłopiec ma najgorsze przeczucia. Jego obawy niebawem podchwytują także i inne osoby, i mężczyzna staje się głównym podejrzanym. Młody Hunt, mimo wydarzeń minionego lata, nie wierzy w oskarżenia, które kierowane są w stronę jego taty i postanawia ocalić ojca. Kiedy wyruszyć ma na samotną, tajną misję w poszukiwaniu Alastaira, dołączają do niego wierni przyjaciele - Tamarę i Aarona. Oraz ktoś jeszcze...
Dzieciaki zmuszone będą zmierzyć się z zabójczymi potworami, nieobliczalnymi magami i szalonym mistrzem Josephem. Tymczasem sekret, który ukrywa Callum, co raz bardziej ciąży mu na sercu. Zatajając prawdę nie tylko zaklina rzeczywistość, ale także niszczy samego siebie. 
Co ukrywa Alastair Hunt? Kto tak naprawdę ukradł Miedzianą Rękawicę? Czy Zły Władca znów da o sobie znać? 

Do drugich części z reguły podchodzę dość sceptycznie, gdyż rzadko kiedy utrzymują one poziom pierwszego tomu. Tym razem jednak bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. "Miedziana rękawica" to kontynuacja dziecięcej serii fantasy, to od razu trzeba zaznaczyć. Język, ogólnie styl pisarek, jaki został użyty w tej książce, jest wyraźnie nakierowany na młodszego czytelnika. Dlatego tym większe było moje zdziwienie, kiedy po raz kolejny okazuje się, że głównymi wątkami poruszanymi w książce jest miłość (tym razem na szczęście chodzi o tą rodzicielską i braterską) oraz temat śmierci. I chociaż może akurat mi się wydaje, że dzieciaki w wieku jedenastu czy dwunastu lat nie za bardzo jeszcze dokładnie rozumieją, czym jest koniec życia, to jednak możliwe, że faktycznie teraz dzieciaki są bardziej oswojone z takimi sprawami. No dobrze, może brzmię jak ksiądz na ambonie, ale czy zjadanie przez potwory to jest serio to, co chcemy takiemu dziecku przekazać w książkach? Nie twierdzę, by czytali "Kubusia Puchatka", nie, ale zastanówmy się, tak samo, jak zastanawiamy się przed kupieniem dla dziecka kolejnego filmu na DVD czy gry wideo.
Jeśliby zaś przyjąć, że książka skierowana jest do młodzieży (wrzucam to w kursywę, bo ten termin też trudno zdefiniować), to nastolatkom zaś język wydawać może się dość dziecinny. Po prostu. I kogo tu zadowolić? 
Mimo to książka nie jest od razu beznadziejna i przeznaczona do spalenia na stosie. Przez większą część naprawdę trzyma w napięciu, przy czym traktuje także o wartościach jakimi są rodzina, zaufanie i oddanie. I choć brzmi to banalnie, to z Callumem Huntem większość czytelników może się po prostu utożsamić. Autorki ukazują go jako kogoś posiadającego wady, zakompleksionego, zazdrosnego, ale jednocześnie z wielkim sercem i niezłomnego w tym, do czego dąży. Chciałbym zakończyć tę część, cytując tutaj to, co jako tematyki prac poloniści często lubią zadawać swoim uczniom: "Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać".

"Miedziana rękawica" wydana została, podobnie jak pierwsza część, przez Wydawnictwo Albatros. Po raz kolejny jestem bardzo zadowolony zarówno z poziomu oprawy i grafiki w książce, jak i z poziomu redakcji. Powieść zawiera łącznie 335 stron. Przekładem zajął się Robert Waliś, a redakcją Monika Strzelczyk. W naszym wydaniu zachowano oryginalną okładkę. Mam dobrą wiadomość dla osób, które nadal lubią książki z obrazkami -  w tej powieści znajdziecie rysunki, które powstały spod ręki Scott Fisher. Cena detaliczna książki wynosi 33,90. W sprzedaży dostępny jest także ebook. 

Ostatecznie oceniam wysoko, bo jakby nie było, książkę naprawdę czyta się dobrze. Jest ciekawa, a to, że niezbyt dopasowana treścią do wieku (choć może ja nadal żyję w błędnym przekonaniu), to naprawdę oddzielny temat.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Albatros oraz firmie Go Culture.

Tytuł: "Magisterium. Miedziana rękawica"

Autor: Cassandra Clare i Holly Black


Tłumacz: Robert Waliś
 
Wydawca: Wydawnictwo Akurat

Rok wydania: 2016

Liczba stron: 335 [3]


ISBN: 978-83-7885-461-6


Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★☆*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek.

0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...