środa, 18 stycznia 2017

"Margo"

Wszyscy kłamią to cytat, a zarazem temat przewodni serialu "Dr House", ale nie tylko. Podobny temat zawarty jest także w recenzowanej dziś "Margo" autorstwa Tarryn Fisher. Ostatnie dni w moim wypadku obfitowały o nowe lektury, odcinki serialów do nadrobienia i niekończący się katar w połączeniu z wysokim słupkiem rtęci na termometrze. Na szczęście udało mi się dokończyć książkę Fisher, która po dwóch latach doczekała się polskiego wydania. Czy było warto tyle czekać?
 
Margo mieszka w małym, brudnym miasteczku nazywanym Bone, w którym żyć nie chce nikt: od kota wyrzuconego z samochodu na pobliskiej autostradzie, aż po samego burmistrza. Wraz z matką żyją w starym, zapuszczonym domu, który dziewczyna nazywa pożeraczem. Pożeraczem wspomnień, marzeń, ideałów. 
Dziewczyna miała trudne dzieciństwo, nic więc dziwnego, że jej pierwsze kroki w dorosłym życiu nie wyglądały tak, jak w hollywoodzkich filmach. Wkrótce poznaje Judaha - jej rówieśnika jeżdżącego na wózku inwalidzkim. Nastolatkowie szybko się zaprzyjaźniają i zaczynają marzyć o przyszłości. Przyszłości z dala od Bone - miasta pełnego pijaków przewracających się w rynsztoku, narkomanów pozostawiających swoje niebezpieczne śmieci, głodu i biedoty.
Niebawem w miasteczku dochodzi do zaginięcia małej dziewczynki, która przyjaźniła się z Margo. Pomimo szybkiej reakcji i poszukiwań zakrojonych na szeroką skalę, dziecko znalezione zostaje dopiero kilka dni później, na dodatek martwe. Policja jest bezradna i z powodu braku wystarczających dowodów musi zawiesić sprawę, tymczasem pełna żalu Margo postanawia na własną rękę odnaleźć zabójców dziewczynki i wymierzyć im sprawiedliwość.
Okazuje się jednak, że zbrodnia ta nie była jedynym aktem okrucieństwa w Bone, na które ludzie przymykali oko. Od teraz Margo nie będzie zezwalać milczeniem. Postanawia zmienić to za wszelką cenę.

Jeśli jesteście przed lekturą "Margo", to jednego mogę być w stu procentach pewien - ta książka nie jest tym, czego się spodziewacie. Zabierając się za nią, liczyłem się z jej problematyką, z tym, że może opisywać historie ludzi po przejściach, kłopoty, ale także piękną miłość. Jednak to, co przeczytałem, przerosło moje wszelkie oczekiwania.
Fisher w swojej nowo wydanej powieści wykreowała najpodlejsze miasto w Stanach Zjednoczonych - Bone, które jest synonimem piekła. Tak przynajmniej zdaje się głównej bohaterce, która zmagać się będzie ze swoimi niełatwymi problemami. Będzie ona zmuszona podejmować decyzje, nad którymi zastanawiać nie powinna. Nad tymi decyzjami autorka do refleksji zmusza także swoich czytelników, gdyż w tej powieści nie wszystko jest czarne i białe. Bo czy dobro i zło nie są dla każdego pojęciem względnym? Jak ocenić, czy ktoś postąpił słusznie? Ale "Margo" to także opowieść o akceptacji, dojrzewaniu i odmienności, w dużej mierze także o samotności.
Ostatecznie sami nie wiemy, co jest prawdą, a co fikcją. To wszystko razem sprawia, że książka czytelnika pochłania bez reszty, natomiast oddaje także dość upiorne wrażenie, którego nie można się pozbyć. Kiedy wreszcie czytamy ostatni rozdział, to oddychamy z ulgą. Z ulgą, że kończymy książkę i zaczynamy nasze życie, które choć może nudne i pełne rutyny, to jednak nie tak skrzywione jak życie Margo...

Nowa Fisher wydana została tym razem przez Wydawnictwo SQN. Z angielskiego przełożyła Agnieszka Brodzik, natomiast redakcją zajęła się Marta Pustała. Za korektę odpowiedzialny jest Maciej Cierniowski, a za projekt okładki Paweł Szczepanik. Po raz kolejny jestem pozytywnie zaskoczony polską wersją okładki, która i tym razem okazała się lepsza niż oryginalna. Sama faktura zewnętrzna nie jest specjalnie powlekana, co bardzo pozytywnie rzutuje na te wydanie.
W sklepach znajdziecie tę książkę w oprawie miękkiej ze skrzydełkami w cenie 34,90zł. Łącznie książka posiada ok. 350 stron.

"Margo" to młodzieżówka, której do tej pory nie było. Na swój sposób jest jednak bardzo specyficzna, przez co trzeba włożyć nieco wysiłku, by skupić się i dotrzeć do prawdy, którą Tarryn Fisher próbuje nam przekazać przez swoich bohaterów.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu SQN. 

Tytuł: "Margo"

Autor: Tarryn Fisher


Tłumacz: Agnieszka Brodzik
 
Wydawca: Wydawnictwo Sine Qua Non


Rok wydania: 2017

Liczba stron: 349 [5] 


ISBN: 978-83-7924-784-4


Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★☆*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  to od jednej do pięciu gwiazdek.

PS. Podobało Wam się? Jeśli tak, koniecznie napiszcie, co sądzicie w komentarzach! Jeśli nie - też wyraźcie swoje zdanie!Jak widzicie, właśnie testuję nowy system komentarzy Disqus, więc Wasze przemyślenia są teraz dla mnie jeszcze bardziej cenne. :)
Aby skomentować anonimowo należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość". :-)


0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...