sobota, 11 lutego 2017

"Samotni.pl"

Luty to bardzo specyficzny miesiąc. Nie tylko z tego powodu, że jest najkrótszy spośród reszty, ale głównie dlatego, że właśnie w lutym obchodzimy święto zakochanych. Oczywiście, miłość powinna trwać między nami przez cały czas, niezależnie od miesiąca czy dnia. Mimo to czternasty lutego jest dniem wyjątkowym – zakochani obdarowują się upominkami, a listonosze wrzucają do skrzynek kartki pełne miłosnych wyznań. Podobno lektury wybieramy także w zależności od naszego wewnętrznego nastroju i ogólnej atmosfery. Czy więc "Samotni.pl" – powieść wielokrotnie nagradzanej Barbary Kosmowskiej, idealnie wpasowuje się w ten czas?

Na to, kim jesteśmy, wpływa wiele czynników. Jednym z nich jest wychowanie, którym z reguły zajmują się nasi rodzice. Inne cechy często nieświadomie powtarzamy. Zmieniamy poglądy na świat wraz z wiekiem i dobranym – odpowiednio lub też nie – towarzystwem.
Nikt nie ma jednak idealnego życia, choć pozornie mogłoby się tak wydawać. W każdym są bowiem zarówno blaski, jak i cienie...
Zuzanna jest młodą nauczycielką w jednym z publicznych liceów. Choć praca sprawia jej wiele przyjemności, to nieraz doprowadza także do bólu głowy. Próbuje ona poradzić sobie z życiem, które miało wyglądać zupełnie inaczej. Zaczynając od tego, że kiedy przychodzi do domu z pracy, nie powinna na nią czekać młodsza siostra, nad którą kobieta posiada prawną opiekę. Jej rodzice nie powinni byli umrzeć, zostawiając ją z tym wszystkim. Jednak Zosię odejście bliskich nie przytłacza tak bardzo, jak młodszą Joannę.
Nastolatka nie należy do tych, które podporządkowują się trendom i samozwańczym klasowym liderom. Co z resztą bardzo dobrze widać na pierwszy rzut oka – burza wściekle rudych włosów w kontraście z dużą, znoszoną wojskową kurtką to codzienna kreacja Asi. I choć przed wszystkimi udaje twardą i niezależną,  to w środku odczuwa potrzeby, które dały o sobie znać po stracie bliskich.
W tym samym czasie uczeń Zuzanny – Wiktor – przygotowuje się do ostatecznego pożegnania z edukacją. Może i kiedyś w szkole szło mu nieźle, ale aktualnie ma tam bardzo nie po drodze. I to wcale nie dlatego, że nie chce mu się uczyć. Po prostu... musi zająć się jedyną bliską mu osobą, która przez cały czas była przy nim i wiele dla niego znaczy. Jednak temu zadaniu sprzyja powstawanie mnóstwo kłopotów. Zuzanna wstawia się za swoim szkolnym wychowankiem, lecz ten będzie musiał sam zasłużyć na to, by pozostać w szkole. Najlepiej, to w jakiś sposób pozbyć się semestralnych jedynek.
Wkrótce losy Joanny i Wiktora w niespodziewany sposób się splotą i... no cóż, nie będą chciały się tak szybko rozplątać.
Jednak czy dzieciaki o takich wewnętrznych rysach i pęknięciach będą mogły jeszcze komuś zaufać i kogoś... pokochać?

Dość dawno czytałem "Kolorowy szalik" pani Barbary Kosmowskiej i po lekturze spodziewałem się, że "Samotni.pl" również będą trzymały odpowiedni poziom. Tym bardziej się ucieszyłem, że w istocie tak jest. Nie przypuszczałbym, że tak krótka historia – bo mieszcząca się na zaledwie 180 stronach – może być tak cudowną opowieścią, pełną bohaterów z krwi i kości, historią miłosną jednocześnie nienachalną i niekiczowatą. Autorka w ładny sposób przemyciła w swojej młodzieżówce wartości bardzo ważne: ukazanie miłości nie tylko do drugiej połówki, ale także tej miłości do najbliższych – rodziców, dziadków i pełnego oddania wobec nich. Oprócz tego na pierwszy plan wysuwa się także temat straty i, tytułowej, samotności. W moim odczuciu jest to szczególnie ważne teraz, gdy przecież bardzo duża liczba z nastolatków zostało tak zwanymi eurosierotami, przez co często sama musi radzić sobie z własnym problemami.
Może nie ośmieliłbym się porównywać tej książki do "Małego Księcia", aczkolwiek wydaje mi się, ze jest to jedna z nielicznych powieści dla młodych, która ukazuje świat inny, niż ten, często spotykany w romantycznych młodzieżówkach – świat wyidealizowany i przejaskrawiony, gdzie główni bohaterowie to typowy bad boy i grzeczna dziewczynka z dobrego domu. "Samotni.pl" wychodzą poza schemat i przedstawiają o wiele więcej, choć tak naprawdę jest to dość lekka i chwytliwa powieść.
Nie można zarzucić autorce, że postacie nie zostały dobrze scharakteryzowane, bo tak po po prostu nie jest. Jedyne, co mogę powiedzieć na minus, to to, że trochę szkoda, iż Kosmowska potraktowała wątek syryjski nieco po macoszemu, bo właśnie teraz, gdy dzieciaki wychowywane są nie w duchu akceptacji, a jedynie konserwatywnych patriotycznych norm, takie książki przydadzą się w szczególności.
"Samotni.pl" nie jest ckliwą historyjką i choć napisana została w dość prostym i ubogim języku, to KONIEC końców cząstka tej historii pozostanie właśnie w nas. Czy tego chcemy, czy nie.

Teraz zrozumiałam, jak pięknie mieć jakikolwiek wybór. Jesteśmy głęboko nieszczęśliwi, gdy pozbawieni go musimy akceptować to, co daje nam los. Nie pytając, nie oglądając się na nasze uczucia. A może się nie ogląda, bo, jak to los, bywa ślepy?Barbara Kosmowska, "Samotni.pl"

Otrzymany egzemplarz recenzyjny "Samotnych.pl" wydany został w 2015 roku przez Wydawnictwo Literatura, które specjalizuje się w publikacjach dla dzieci i młodzieży. Przygody z książkami Barbary Kosmowskiej zacząłem po pewnym spotkaniu w Bibliotece Śląskiej na temat czytelnictwa wśród młodzieży, gdzie autorka prowadziła jeden z wykładów. Niezmiernie się cieszę, że udało mi się zamienić parę słów z panią Basią podczas ubiegłorocznych Śląskich Targów Książki, gdzie zdobyłem autografy na moich egzemplarzach. Teraz, gdy stoją na półce, stały się one dla mnie jeszcze bardziej bezcenne.
Powracając do samej książki – jest to drugie wydanie. W Literaturze powieść pojawiła się w okładce twardej, w serii wydawniczej "Plus minus 16". Korektą zajęły się Lidia Kowalczyk, Joanna Pijewska i Aleksandra Różanek. Za projekt okładki odpowiedzialna jest Elżbieta Chojna. Powieść jest dość krótka, ale bardzo dobrze wydana. Twarda oprawa spowodowała, że strony zostały szyte, co bardzo lubię. Cena także nie jest szczególnie wysoka, bo "Samotnych" kupicie za zaledwie 22.90 zł.

Ostatecznie: czy polecam? Mam nadzieję, że cała notka mówi za siebie. Zdecydowane trzy razy tak. Choć może nie jest to dla Was całkowity must have, a okładka nie rzuca się w oczy, tak jak te, od dużych i znanych wydawców, to po ten tytuł zdecydowanie warto sięgnąć. Zapewniam, że nie pożałujecie!




P.S. Pamiętajcie, że powyższy post jest postem konkursowym, w nim można szukać słowa z hasła w "Konkursie z Natalią Nowak-Lewandowską".

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Literatura.  

Tytuł: "Samotni.pl"

Autor: Barbara Kosmowska


Tłumacz: -
 
Wydawca: Wydawnictwo Literatura


Rok wydania: 2015

Liczba stron: 182 [6]


ISBN: 978-83-7672-357-0


Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★☆*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  wynosi od jednej do pięciu gwiazdek.

PS. Podobało Wam się? Jeśli tak, koniecznie napiszcie, co sądzicie w komentarzach! Jeśli nie – też wyraźcie swoje zdanie!Jak widzicie, właśnie testuję nowy system komentarzy Disqus, więc Wasze przemyślenia są teraz dla mnie jeszcze bardziej cenne. :)
Aby skomentować anonimowo należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość". :-)

0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...