czwartek, 17 sierpnia 2017

"Malfetto. Północna Gwiazda"

 Marie Lu to znana amerykańska pisarka, która na swoim koncie ma już parę bestsellerów The New York Timesa. Lu stworzyła dość popularną trylogię „Legenda”. Po zakończeniu pracy nad książkami z tego cyklu, autorka wydała pierwszą część nowej trylogii – „Malfetto”. Niedawno miałem okazję przeczytać finał tej historii – trzecią część zatytułowaną „Północna Gwiazda”. I jak było?

Kenettra zaczyna się zmieniać. Kiedy królowa Giulietta zostaje zamordowana, a inkwizytor Teren Santoro ląduje w pałacowych lochach, na tronie zasiada nie nikt inny, jak Adelina Amouteru. Dawniej, skazana na śmierć w płomieniach, dziś reguluje kwestie związane z malfetto. Nienaznaczeni zaczynają się bać. I słusznie, gdyż młoda królowa rewolucjonizuje swoje państwo – zaczyna nagradzać osoby posiadające Mroczne Piętno i tępić zwykłych obywateli. Odwraca role, by nienaznaczeni doznali tego, co sama przeżywała parę lat wcześniej.

Zdawałoby się, że Adelina osiągnęła wszystko, czego pragnęła. Ma tron, władzę nad swoim ludem i kochanka. Jednak szepty w jej głowie stale powtarzają, że jest nikim. A dziewczyna zdaje się im wierzyć. Nie ma pojęcia, gdzie znajduje się jej młodsza siostra. Siostra, która zdradziła Adelinę na rzecz braterstwa Sztyletów. I choć królowa wszystkim daje do zrozumienia, że mało obchodzi ją los jedynej żyjącej krewnej, to tak naprawdę tęskni za Violettą.

Wkrótce zachłanność bierze górę, a Adelina rusza na podbój reszty państw, które znajdują się w pobliżu Kenettry. I im więcej walk wygrywa kobieta, tym mrok coraz bardziej ogarnia nie tylko samą królową, ale także i cały świat.

Niebawem w ludzkie krainy wkracza ciemna, mroczna energia, która powoduje śmierć wielu balir. Raffaele odkrywa powiązanie wypadków ze starym mitem, według którego, nadchodzący mrok zwiastuje zagładę. Jest jedno wyjście – kilkunastu niezwykle silnych malfetto wyruszyć musi do krainy bogów, by w ofierze złożyć moce Mrocznych Piętn. Żeby wyprawa się udała, do Sztyletów po raz kolejny dołączyć musi Adelina Amouteru.

Królowa nie ma wielkiego wyboru, tym bardziej że na szali leży życie także jej siostry. Nieufnie podejmuje tymczasowy sojusz ze Sztyletami i… całą resztą świata. Jednak czy ta wyprawa faktycznie będzie miała sens? Czy nie jest to podstęp Posłańca-Raffaele’a? Czego dokona Biała Wilczyca?

Zanim zacząłem czytać „Północną gwiazdę”, trochę obawiałem się tego, co czeka mnie w nowej powieści Marie Lu. O ile serie „Legenda” przyjąłem bez większych uwag i pokochałem bezwarunkowo, o tyle do nowej serii pisarki, od samego początku, miałem sporo uwag. Przed lekturą dotarłem nawet do swoich notatek sprzed dwóch lat, dotyczących pierwszej części, w których uznałem, że „Malfetto” było kompletną porażką. Jednak z powodu nadal trwającej sympatii do Lu, a także ze zwyczajnej chęci dokończenia tej trylogii, zabrałem się za czytanie trzeciej części. I muszę przyznać, że choć początkowo szło nieco opornie, to efekt końcowy naprawdę zaskakuje, a ja po przeczytaniu żałowałem, że poprzednie tomy nie okazały się tak dobre!

Najnowsza książka Marie Lu to dobrze napisana powieść fantasy przeznaczona dla nastolatków. Rozgrywająca się mniej więcej w czternastym wieku fabuła, pełna jest zwrotów akcji i pobocznych wątków, które świetnie współgrają z głównym motywem powieści.

W „Północnej gwieździe” mamy do czynienia z typowym wątkiem ratowania świata, który tak często pojawia się w beletrystyce. I choć wydawać by się mogło, że temat został wyczerpany do cna, autorka pokazuje, że jednak nadal można na kanwie tego stworzyć coś interesującego.

Co więcej, podobnie jak parę innych książek dla młodzieży, tak i w tym przypadku fabuła w pewnym stopniu opiera się na mitologii greckiej. Okazuje się, że większość postaci to pierwowzory bohaterów z greckich mitów. Sami malfetto mogą być porównani do mitologicznych herosów. Bogowie w „Północnej gwieździe” stanowią natomiast praktycznie kalkę bóstw z Olimpu. Marie Lu potrafiła wzorować się na tych antycznych tekstach kultury, jednocześnie nie przekraczając granicy dobrego smaku. Nawiązania te, choć może na pierwszy rzut oka nie dość jednoznaczne, mogą młodego czytelnika zainteresować do poznania wierzeń Greków czy Rzymian.

Oczywiście, w powieści nie brakuje tego, co zawierają wszystkie inne książki dla młodzieży. Pojawia się więc wątek miłosny. Na całe szczęście, główna bohaterka nie ma w zwyczaju wieszać się na ramionach kochanka przez większą część książki. Ogólnie rzecz biorąc, warto zauważyć, że Adelina nie jest typową, pozytywną bohaterką. Wręcz przeciwnie, zostaje przedstawiona jako postać niezwykle dynamiczna, która z biegiem czasu z zagubionej i zranionej dziewczyny, zamienia się w mroczną i niebywale okrutną królową. Ta nietypowość to kolejny atut tej książki. Zresztą, nie jedynie Adelina jest bohaterką, która budzi kontrowersje. Wiele innych postaci – jak chociażby jej przyjaciel Magiano, były sojusznik Raffaele czy arcywróg Santoro są dość nietuzinkowi.

Biorąc pod uwagę całą trylogię „Malfetto”, książki Lu okazują się powieściami zawierającymi naprawdę mnóstwo wątków, które autorka mogła rozwinąć, ale rzadko z tej możliwości korzystała. Dlatego też, w „Północnej Gwieździe” znajdziemy tyranię, fragmenty mitologii, miłość, czy kwestie związane z odmiennością. I choć niektóre z nich przedstawiono dość dobrze, to jednak większość została pozostawiona sama sobie.

Z całą pewnością mogę stwierdzić jednak, że „Północna Gwiazda” jest najlepszą z wszystkich trzech części. Wydawać by się mogło, że to właśnie pierwszy tom jest zawsze najbardziej udany. Myślę, że nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że w tym wypadku to właśnie ostatnia część w pewnym stopniu ratuje tę trylogię, przez co ogólnie „Malfetto” przyjęte może być mniej krytycznie. Zakończenie jest nie pozostawia złudzeń. Marie Lu zakończyła swoją trylogię w najlepszy możliwy sposób.

„Malfetto. Północna Gwiazda” to ostatni tom historii o Adelinie Amoteur. Wydana w ubiegłym roku w Stanach książka, na polskich półkach zagościła w maju tego roku. Co ciekawe, tym razem za przekład z języka angielskiego odpowiadał nie Marcin Mortka, jak w poprzednich częściach, a Aleksandra Stan. Za redakcję książki odpowiada Monika Pruska, natomiast korektą zajęły się Magdalena Wiśniowska i Anna Kijania.

Polska wersja okładki jest odpowiednikiem oryginalnej amerykańskiej wersji. Oprawa jest miękka ze skrzydełkami, a litery tytułowe zostały wyróżnione poprzez wytłoczenie. Na książkę składa się około 330 stron. Cena detaliczna wynosi 34,90 zł. Książka dostępna jest także w wersji elektronicznej.

„Północna Gwiazda” to niezwykłe zakończenie historii o dziewczyny, którą ogarnął mrok. Choć może poprzednie tomy nie były zbyt dobre, to w tej właśnie części autorka pokazała, na co ją stać. Niecodzienni bohaterowie i obfitująca w akcję fabuła sprawiają, że koło tej powieści nie można przejść obojętnie. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa.  
  
Tytuł: "Malfetto. Północna Gwiazda"

Autor: Marie Lu


Tłumacz: Aleksandra Stan
 
Wydawca: Wydawnictwo Zielona Sowa


Rok wydania: 2017

Liczba stron: 326 [4]


ISBN: 978-83-7983-637-6


Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★☆*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  wynosi od jednej do pięciu gwiazdek.
 

PS. Podobało Wam się? Jeśli tak, koniecznie napiszcie, co sądzicie w komentarzach! Jeśli nie – też wyraźcie swoje zdanie!Jak widzicie, właśnie testuję nowy system komentarzy Disqus, więc Wasze przemyślenia są teraz dla mnie jeszcze bardziej cenne.
Aby skomentować anonimowo należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość".



0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...