niedziela, 27 sierpnia 2017

"Piękne złamane serca"

Tajemnicą nie jest, że tegoroczne wakacje powoli się kończą. Gdy jednak uczniowie wypoczywali przed kolejnymi dziesięcioma miesiącami nauki, wydawcy nie próżnowali. Na księgarskich półkach podczas tego letniego sezonu pojawiło się naprawdę sporo nowości wydawniczych. W lipcu ukazała się między innymi książka Sary Barnard – „Piękne złamane serca”. Jak zapewnia na okładce wydawca, powieść Barnard to piękna historia o przyjaźni. A czy ja mogę zgodzić się tą opinią?

Caddy Olivier jest typową Brytyjką z dobrego domu. Ma szesnaście lat, chodzi do prywatnej szkoły dla dziewcząt i mieszka w położonym nad kanałem La Manche Brighton. Dziewczyna nigdy nie sprawia problemu rodzicom, zawsze dobrze się uczy, a czas spędza w towarzystwie Rosie – jedynej przyjaciółki, którą poznała jeszcze w dzieciństwie. Cads, czy też Caddy, nigdy nie była jednak duszą towarzystwa. W szkole nosi miano outsiderki, a podczas lunchu nie siedzi przy stoliku najpopularniejszych uczniów. Dziewczyna nieraz z żalem patrzy na życie towarzyskie swoich znajomych, zazdroszcząc zwyczajnych nastoletnich przeżyć – pierwszego namiętnego pocałunku, imprezy z nielegalnie przemyconym alkoholem, nieudanego związku. Wkrótce sporządza listę rzeczy, które kiedyś chciałaby zrealizować. Nie wie jeszcze, że być może parę punktów z listy niebawem się spełni…

Wkrótce do jej miasta przeprowadza się Suzanne. Dziewczyna jest kompletnym przeciwieństwem Cads, i ku zdumieniu dziewczyny, zaprzyjaźnia się z Rosie. To nie zwiastuje niczego dobrego.  Tymczasem Suze swoim rozrywkowym stylem bycia coraz bardziej imponuje jedynej powierniczce sekretów Caddy. Dziewczyna stara się pogodzić z sytuacją, jednak nowa koleżanka nie ułatwia jej tego zadania. Niebawem Cads poznaje sekret Suzanne, który zmieni wszystko… Tylko czy będzie to zmiana na dobre?

Muszę przyznać, że przed przeczytaniem „Pięknych złamanych serc” nie miałem bladego pojęcia, czego spodziewać mogę się po tej lekturze. Nazwisko Sary Barnard kompletnie nic mi nie mówiło, nie miałem więc żadnej wyrobionej opinii o tej autorce. I słusznie, gdyż Barnard swoim debiutem naprawdę pozytywnie zaskakuje.

Jak można domyślić się po samym opisie, „Piękne złamane serca” traktują o przyjaźni pomiędzy nastolatkami. Choć być może niektórym czytelnikom zachowanie dziewcząt niekoniecznie przypadnie do gustu, Barnard próbuje ukazać w swojej książce prawdziwe życie. Przyznajcie sami, że w wieku szesnastu lat, mało która nastolatka ma ekscytujące życie niczym bohaterki z powieści zaliczanych do „young adult”. To właśnie w tych książkach fabuła skupia się z reguły jedynie na trzech elementach: miłosnych rozterkach, milionach związków i mnóstwa niechcianych ciąż. Rzeczywistość zwykle okazuje się jednak zdecydowanie nudniejsza. Bardziej racjonalna i na pewien sposób normalna.

Barnard w swojej książce porusza dość wyświechtany temat wpływu grupy, w tym wypadku przyjaciół, na konkretną jednostkę. Zmiany, które zachodzą w bohaterach, dokonują się stopniowo, jednak ich efekt końcowy widoczny jest na pierwszy rzut oka. To najzwyczajniej w świecie historia mówiąca o okresie buntu, z którym większość nastolatków ma w etapie dorastania do czynienia. Mimo wszystko, autorce udało się sprawić, że książka zainteresuje czytelnika swoją niebanalnością. Co więcej, myślę, że niejedna czytelniczka będzie potrafiła utożsamić się z główną bohaterką.

Pisarka stworzyła także trzy bohaterki, które są całkowicie od siebie różne. Do każdej z nich przypisać można naprawdę odmienne cechy – od lekkomyślności, przez zazdrość, racjonalizm, uległość aż na infantylizmie kończąc. Bohaterowie niejednokrotnie są pełni sprzeczności i to jeden z nielicznych moich zarzutów wobec tego tytułu.

Książka „Piękne złamane serca” to także obraz przedstawiający destruktywne skutki powodowane toksyczną przyjaźnią. Paradoksalnie jednak jest to też historia na tyle sympatyczna i zabawna, że czyta się ją z przyjemnością i uśmiechem na twarzy.

Nie mogę nie wspomnieć, że „Piękne złamane serca” to jedna z niewielu książek, dla tej grupy wiekowej, w której główną rolę nie odgrywa romans bohaterki z młodym gniewnym. Barnard nie próbuje wcisnąć nam dodatkowo historii miłosnej Caddy. Autorka w stu procentach poświęca się na rozwinięcie i kontynuowanie tylko jednego wątku. Pozwolę sobie użyć tego wyrażenia, to naprawdę fajne, iż autorka miała tę zdolność wyczucia i dobrego smaku. 

Książka Sary Barnard wydana została w naszym kraju przez Wydawnictwo Insignis. Premiera tego tytułu miała miejsce piątego lipca br. Za skład i redakcję odpowiedzialna jest Dominika Pycińska, Maria Brzozowska, Julia Diduch i Pracownia 12A. Składem zajął się Tomasz Brzozowski.

„Piękne złamane serca” przetłumaczone na język polski zostały dzięki Joannie Grabarek. Polska wersja okładki bardzo podobna jest do oryginalnej brytyjskiej wersji. Trzeba przyznać, że choć jest ona dość ciekawa. Choć może na fotografiach nie widać tego zbyt dobrze, to połyskująca złotym kolorem okładka nie sprawia wrażenia kiczowatej czy po prostu brzydkiej. Oprawa książki jest miękka bez skrzydełek. Cena detaliczna powieści wynosi 34,90 zł. Na „Piękne złamane serca” składa się około 360 stron. Książka dostępna jest także w wersji elektronicznej. 

„Piękne złamane serca” to opowieść o Caddy i jej przyjaciółkach, które borykają się z nastoletnimi problemami. Na szczęście nie jest to melodramat czy ckliwa historia niczym u Nicholasa Sparksa, która na siłę ma nas wzruszyć czy zmieniać. To po prostu zwyczajna opowieść o młodych ludziach, którzy popełniają błędy. Ostatecznie jest to dość przyjemna historia o bardzo pozytywnym przesłaniu, którą przeczytać może zarówno trzynastolatka, jak i czytelnik, który do terminu „young adult” od pewnego czasu już się nie zalicza. I choć nie jest to może żadne sensacyjne odkrycie wśród wielu innych książek dla młodzieży, to wydaje mi się, że zdecydowanie warto sięgnąć po ten tytuł. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Insignis oraz firmie AIM Media.  
  
Tytuł: "Piękne złamane serca"

Autor: Sara Barnard


Tłumacz: Joanna Grabarek
 
Wydawca: Wydawnictwo Insignis


Rok wydania: 2017

Liczba stron: 357 [5]


ISBN: 978-83-65743-15-2


Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★☆*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  wynosi od jednej do pięciu gwiazdek.
 

PS. Podobało Wam się? Jeśli tak, koniecznie napiszcie, co sądzicie w komentarzach! Jeśli nie – też wyraźcie swoje zdanie!Jak widzicie, właśnie testuję nowy system komentarzy Disqus, więc Wasze przemyślenia są teraz dla mnie jeszcze bardziej cenne.
Aby skomentować anonimowo należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość".


0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...