sobota, 4 listopada 2017

"Oskarżenie"

We wrześniu na księgarskich półkach pojawiła się kolejna książka Remigiusza Mroza – ostatnio dość naprawdę popularnego polskiego pisarza. Tym razem autor wydał kolejną książkę z serii o łamiącej konwenanse prawniczce – Joannie Chyłce. To już szósty tom z serii wydawanej w Czwartej Stronie. Czy więc „Oskarżenie” może zaskoczyć jeszcze czytelników? 
Od momentu, w którym Chyłka została zaatakowana przed Skyligth i oblana kwasem, a Kordian wybiegł z egzaminu, by jej pomóc, właściwie niewiele się zmieniło. Poza tym, że prawniczka musiała wziąć urlop, który spędziła w domu, nie interesując się niczym ani nikim, a Oryński pozbawił się szans na to, by na sali sądowej nosić togę z zielonym żabotem. A właściwie, to z jakimkolwiek żabotem. 

Joanna postanowiła w samotności kontemplować swój żal, jednocześnie ignorując wszystkie sprawy i wiadomość zawodowe. Kiedy jednak postanawia otworzyć jedno z pism, wie, że czas na użalanie się nad sobą minął. Do prawniczki zgłasza się żona dawnego PRL-owskiego opozycjonisty – Tadeusza Tesarewicza, który przed laty został aresztowany za zabójstwo i wykorzystanie seksualne czterech chłopców. Wszystkie dowody, których użyto w sprawie Tesarewicza, bez cienia wątpliwości wskazywały na winę oskarżonego, dlatego jego sprawa była z góry przegrana. A jednak – żona mężczyzny twierdzi, że posiada nowe informacje w sprawie swojego męża, które mogą zmienić dotychczasowe śledztwo. Choć Chyłka początkowo podchodzi do tej sprawy dość sceptycznie, to niebawem zmienia nastawienie, szczególnie gdy żona jej nowego klienta ginie. 

Oczywiście, mimo niezdanego egzaminu, jej były podopieczny, z którym Chyłkę łączy dość skomplikowana relacja, będzie musiał pomóc adwokat w nowej sprawie. Jednak zabójstwa chłopców sprzed lat i osadzenie dawnego opozycjonisty, łączą się z obecną polityką… Tymczasem jeden z zamordowanych chłopców zostaje odnaleziony… żywy, a Kordian trafia do aresztu śledczego – w trochę innej roli niż obrońcy. 

Do czego Joannę zaprowadzi to śledztwo? Czy Tadeusz Tesarewicz naprawdę winny jest zarzucanych mu czynów? I najważniejsze – dlaczego były aplikant znanej kancelarii, trafił za kraty?
Nie ma co ukrywać, że Remigiusz Mróz wydaje dość dużo książek w skali roku. Dlatego nie dziwię się niektórym osobom, że naprawdę czują przesyt, gdy wszędzie widzą nazwisko tego polskiego pisarza. Ja natomiast przyznaję, że książki Remigiusza Mroza czyta mi się z reguły dość przyjemnie, dlatego, gdy zobaczyłem, że szykuje się szósty tom historii Chyłki i Zordon, nie przewracałem oczami, a zaciekawiony czekałem na premierę kolejnej książki. 

Mając na swoim koncie już paręnaście powieści z nazwiskiem Mroza na okładce, trudno nie być przygotowanym na to, co szykuje dla nas autor. Podobnie było i w przypadku „Oskarżenia”, które, jak na moje oko, również nie fabularnie nie zaskakiwało. 

Cieszę się, że pomimo tego, że niezawodna mecenas Joanna Chyłka otrzymała status przyszłej matki, to jej upór i charakter pozostał taki sam, jak w poprzednich tomach. Przy recenzji jednej z poprzednich książek z tej serii, wyraziłem pewien niepokój właśnie dotyczący tej kwestii. Miałem nadzieję, że Chyłka nie przeistoczy się w rozmemłaną, pełną pacyfistycznych poglądów przyszłą mamę rodem aktorek z reklam słoiczkowych obiadków dla dzieci. Na szczęście – Chyłka nadal nie potrafi powstrzymać się od niewybrednych komentarzy, które to właśnie dodają największy urok w tej prawniczej historii. 

„– Co to jest?
– Cyrograf na usługi Joanny Chyłki – odparła, obracając papiery. – Podpisuje pan, oddaje mi swoją duszę, a ja wypuszczam ją z więzienia jak dżina z butelki. Pasuje?”
Remigiusz Mróz, „Oskarżenie” str. 47, Czwarta Strona 2017

Pisząc wyrażenie „prawnicza historia”, lekko się zawahałem. Może tylko ja ma mam takie odczucie, ale wydaje mi się, że z każdą kolejną książką z tej serii, coraz dalej oddalamy się od gmachów sądów i adwokackich perypetii na rzecz bardziej wyrazistych, kryminalnych wątków. Nie mówię, że wystąpień przed sądem w „Oskarżeniu” w ogóle nie ma, ale jest to jedynie jeden z wielu szczegółów, który gubi się gdzieś w natłoku innych zaskakujących wątków. 

Najciekawszym elementem tej książki, jest pewien plot twist już w ostatnich kilkudziesięciu stronach książki. Wydaje mi się, że te końcowe wydarzenia w powieści – nie chcąc za dużo zdradzać, dodam jedynie, że bardzo związane z postacią Joanny Chyłki – były naprawdę niespodziewane. Muszę przyznać, że akurat pod tym względem, autorowi naprawdę udało się „wbić mnie w fotel”. Był to jeden z nielicznych momentów w historii tej serii, podczas której Chyłka nie miała tyle szczęścia i, w przeciwieństwie do przysłowiowego kota, nie spadła na cztery łapy.

Mieszane uczucia mam jednak w stosunku do sprawy zatrzymania Kordian Oryński. Nie mam pojęcia, co konkretnie chciał opowiedzieć nam autor, wrzucając Zordona do więziennej celi, ale ten wątek, jak dla mnie, nijak ma się do reszty historii „Oskarżenia”. Ten epizod został zresztą dość szybko zakończony – nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale wydaje mi się, że akurat więzienna historia byłego aplikanta, to świetny pomysł na kolejną książkę. Nie wiem jednak, czy akurat na książkę z tej serii. Bo przecież Zordon i Chyłka najlepiej smakują razem, w jednym Daihatsu. 

„Zordon napije się kawy. Z mlekiem sojowym, aromatem waniliowym, bitą śmietaną i happy mealem Czarodziejki z Księżyca. Jeśli pan ma coś takiego pod ręką”
Remigiusz Mróz, „Oskarżenie” str. 391, Czwarta Strona 2017

Ostatecznie: „Oskarżenie” nadal jest książką dobrą – co prawda czwórkową, bo mogło być lepiej, ale w ogólnym rozrachunku nie jest źle. Akcje jest utrzymana na tyle dynamicznie, że jak to zwykle w książkach Remigiusza Mroza bywa, nie można było oderwać się od lektury. 

Najnowsza książka o Joannie Chyłce, podobnie jak pozostałe pięć części, wydana została przez Czwartą Stronę, należącą do Wydawnictwa Poznańskiego. Powieść swoją premierę miała 27 września bieżącego roku. 

Redaktor prowadzącą była Monika Długa, a za redakcję odpowiadała Karolina Borowiec. Korektą „Oskarżenia” zajęła się Magdalena Owczarzak, natomiast projekt okładki stworzył Mariusz Banachowicz. 

Powieść wydana została w oprawie miękkiej bez skrzydełek. Na „Oskarżenie” składa się około 560 stron. Dla fanów słuchania – książka dostępna jest także w wersji audio, a dla tych, którzy wolą czytać na e-papierze – szósta część o Chyłce dostępna jest w wersji elektronicznej. 
 
„Oskarżenie” to kolejna książka Remigiusza Mroza, która nie jest zbyt przełomowa w jego pisarskiej karierze, za to spełnia wszystkie wymogi dobrej lektury na jesienny wieczór. Świetnie wpisuje się w utworzonej przez autora konwencji serii o Chyłce i Zordonie, choć widoczne są zmiany z typowego law-fiction na thriller, które następują powoli od około trzeciej części, tj. od „Rewizji”. Autorowi zdarza się popełniać błędy z poprzednich części, mimo to nadal coś ciągnie mnie do kolejnych jego książek. Myślę, że „Oskarżenie” spodoba się szczególnie zapalonym fanom historii o Chyłce, jednak wydaje mi się, że nie będzie to ich ulubiona część. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.  
  
Tytuł: "Oskarżenie"

Autor: Remigiusz Mróz


Tłumacz: -
 
Wydawca: Czwarta Strona


Rok wydania: 2017

Liczba stron: 559 [3]


ISBN: 978-83-7976-712-0


Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★★☆*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  wynosi od jednej do pięciu gwiazdek.
 

PS. Podobało Wam się? Jeśli tak, koniecznie napiszcie, co sądzicie w komentarzach! Jeśli nie – też wyraźcie swoje zdanie!Jak widzicie, właśnie testuję nowy system komentarzy Disqus, więc Wasze przemyślenia są teraz dla mnie jeszcze bardziej cenne.
Aby skomentować anonimowo należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość".



0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...