sobota, 9 grudnia 2017

"Slash"

Na rynku wydawniczym znajdziemy naprawdę wiele powieści młodzieżowych. Większość z nich jest fabularnie bardzo do siebie podobna. Zaglądając na półki jednej z dużych sieci księgarń, dział literatury młodzieżowej to w dużej mierze książki w stylu „niegrzeczny kochanek” i „trudna zakazana miłość”. „Slash” Natalii Osińskiej pod pewnym względem różni się od wszystkich innych młodzieżowych powieści. No dobrze, ale czy oznacza to, że książka ta jest lepsza od innych?

Tosiek jest chłopakiem naprawdę niezwykłym. Jest ekstrawertykiem, ma tysiąc pomysłów na minutę i angażuje się w wiele akcji. Poza tym, jest niezwykle asertywny i potrafi postawić na swoim. Upartość Tośka owocuje często mnóstwem decyzji – jedną z nich była… zmiana płci! Bo Tosiek jeszcze do niedawna był… Antoniną! Jednak to nie jedyne zmiany, które pojawiają się w życiu nastolatka.

Leon natomiast to kompletne przeciwieństwo Tośka. Nie tylko jest bardziej skryty, ale także przykłada zdecydowanie większą wagę do nauki przed zbliżającą się maturą, czego o Tośku powiedzieć nie można. Jednocześnie jednak, z powodu nieumiejętności mówienia o swoich uczuciach i problemach, Leon coraz bardziej otacza się własnym kłamstwami. Tylko że kłamstwo, jak mówi przysłowie, ma krótkie nogi, a sekrety mogą wyjść na jaw. Jednak czy prawda nie będzie równie bolesna?

Mimo wszystko, zarówno Tośka, jak i Leona, łączy szczególne uczucie. I choć oficjalnie nigdzie nie występują jako para, to w istocie tak jest. Jednak czy tak dwie różne osobowości będą mogły tworzyć związek? Czy różnice światopoglądowe sprawią, że szczęście nie będzie chłopcom pisane?

Ostatnimi czasy rzadko zdarza mi się, że nie mam pojęcia, jak dokładnie ocenić konkretną książkę. Z reguły sprawa jest prosta, a ja potrafię dość dobrze wypunktować sobie wszystkie wady i zalety konkretnej powieści. Przy „Slashu” mam niemały problem, bo książka ani nie zrobiła na mnie złego wrażenia, ani specjalnie mnie nie zachwyciła.

Powieść Natalii Osińskiej to historia miłosna. Wydawałoby się, że opowieści, w których głównym wątkiem są problemy sercowe bohaterów, jest na pęczki. A jednak, u Osińskiej wygląda to nieco inaczej. Nietypowa miłość, chciałoby się powiedzieć, bo i nietypowi bohaterowie – Tosiek (który, mimo „kobiety” wpisanej w dowodzie, czuje się mężczyzną) i nieco introwertyczny Leon.

Być może ja akurat nie miałem okazji trafić na książki młodzieżowe polskich autorów, których główną tematyką jest LGBTQ. Nie miałem dotąd zresztą potrzeby, by szczegółowo poszukiwać na rynku wydawniczym takich tytułów. Jednak, po przeczytaniu „Slasha”, myślę, że w naszym polskim, nieco nadal dość konserwatywnym społeczeństwie, warto takie książki pisać, czytać i promować.

Może zabrzmi to nieco kuriozalnie, ale naprawdę cieszę się, że ktoś zdecydował się napisać polską historię, mówiącą o zmianie płci i homoseksualności wśród młodzieży.

Niestety, jak mi się wydaje, ten aspekt w książce Osińskiej po prostu sobie jest. Mimo że to wątek przewodni powieści, autorka nieco umniejszyła jego znaczenie. Wcale nie chodzi mi tutaj o to, by rozwodzić się na temat problemów, jakie na bohaterów czeka polskie środowisko – zwyczajnie czegoś mi zabrakło. Zmiana płci Tośka jest dla większości bohaterów zwyczajnym faktem, niewzbudzającym większych emocji. Może akurat bohaterowie chodzą do szkoły pełnej tolerancji, ale jak dla mnie – zwyczajnie nie jest to zgodne z polskimi realiami.

Co innego, jeśli chodzi o sam związek dwóch chłopców. Obie te postacie są jak ogień i woda, w związku z czym pojawia się też mnóstwo dodatkowych problemów. A największym z nich jest fakt, że jeden z chłopaków zwyczajnie nie chce ujawniać, nawet przed samym sobą, tego, co czuje do drugiej osoby. Myślę, że do tego nie można mieć akurat żadnych zastrzeżeń – autorka nie wykreowała tej pary, jako typowej „zakazanej miłości” kochanków. Problemy z określeniem swoich uczuć i odmiennością poglądów wydają się prawdziwe i rzeczywiste.

„Slash” jest książką stricte obyczajową, mówiącą o problemach związanych z dojrzewaniem i miłością młodych ludzi. Owych problemów nie jest wcale tak mało, bo w książce przejawiają się także takie kwestie jak czarny protest, feminizm i parady równości. Oprócz tego, każdy z bohaterów, ma swoje własne dylematy. Ostatecznie, czytelnik zamiast książki, ma prawdziwy kalejdoskop problemów, które po pewnym czasie mogą go przytłoczyć. „Slasha” natomiast odebrać nie jako historię trudnej miłości, a tanią dramę.

Warto zauważyć, że „Slash” jest drugą częścią historii napisanej przez Natalię Osińską. Ja zorientowałem się o tym dopiero po zamówieniu własnego egzemplarza. Pierwsza część – „Fanfik” – wydana została rok temu przez Wydawnictwo Krytyka Polityczna. W moim odczuciu, „Slasha” warto czytać dopiero po lekturze „Fanfika”. Przez fakt, że nie byłem zapoznany z historią z pierwszej części, nieraz miałem wrażenie, że tracę panowanie nad sytuacją i nie mam pojęcia, o czym mówią bohaterowie czytanej przeze mnie książki.

Powieść Natalii Osińskiej także nieszczególnie mnie zaskoczyła. Niestety, wiele wątków okazało się dla mnie zbyt przewidywalnych, nawet bez czytania „Fanfika”. A jednak – „Slash” w jakiś sposób ma swój urok i da się polubić tę specyficzną historię. W każdym razie ja jestem pewien, że, jeśli będę miał szansę, przeczytam też pierwszą książkę z tej serii.

„Slash”, w przeciwieństwie do pierwszego tomu, wydany został przez Wydawnictwo Agora. Książka swoją premierę miała 11 listopada bieżącego roku. Za redakcję książki odpowiada Paweł Sajewicz. Korektą zajęła się Marta Śliwińska.

Na trochę dłużej zatrzymam się przy Mariuszu Andryszczyku, który odpowiada za projekt okładki, a także ilustracje, które znalazły się wewnątrz powieści. Jak dla mnie – robota tego pana była fenomenalna, ilustracje są świetne i klimatyczne. Okładka też wydaje mi się naprawdę ciekawa.

„Slash” w księgarniach pojawił się w oprawie twardej, szytej. Cena detaliczna książki wynosi 39,99 zł, a na powieść składa się około 320 stron. Książka dostępna jest także w wersji elektronicznej.

„Slash” to dość oryginalna opowieść o akceptacji i dorastaniu. Mimo swoich wad, wydaje mi się, że warto sięgnąć po ten tytuł, głównie z powodu dość rzadko poruszanego w polskich literaturze młodzieżowej tematu LGBTQ. Nie twierdzę, że ta książka od razu zmieni polską mentalność – to chyba jest niemożliwe. Myślę jednak, że szczególnie ważne jest, by młodzi ludzie, u których światopogląd dopiero się kształtuje i jest podatny na zmiany, czytali książki, które wyraźnie podkreślają, że XXI wiek, w którym żyją, ma być miejscem tolerancji, a nie dyskryminacji. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Agora oraz PR Art Media.

Tytuł: "Slash"

Autor: Natalia Osińska


Tłumacz: -
 
Wydawca: Wydawnictwo Agora


Rok wydania: 2017

Liczba stron: 315 [9]


ISBN: 978-83-268-2542-2


Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★☆☆*
*Klasyfikacja w aplikacji GoodReads  wynosi od jednej do pięciu gwiazdek.

PS. Podobało Wam się? Jeśli tak, koniecznie napiszcie, co sądzicie w komentarzach! Jeśli nie – też wyraźcie swoje zdanie!Jak widzicie, właśnie testuję nowy system komentarzy Disqus, więc Wasze przemyślenia są teraz dla mnie jeszcze bardziej cenne.
Aby skomentować anonimowo należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość".


0 komentarze:

Powiedz, co o tym myślisz...