“Sekrety szpiegów”

Świat się zmienia – nie tylko z powodu nowych technologii, ale także wydarzeń, jakie mają miejsce. Przestępczość nie jest niczym nowy, jednak ostatnio jeszcze bardziej ewoluuje, w Polsce między innymi zdaje się nasilać obawa przed terroryzmem, a nastroje ksenofobiczne rozprzestrzeniają się lotem błyskawicy.  Dlatego wydaje się, że dziś każdy z nas powinien wiedzieć, jak się bronić. Niedawno na rynku pojawił się poradnik „Sekrety szpiegów” Jasona Hansona. Czy można się czegoś z niego nauczyć?

Czy zdarzyło się Wam iść pustą ulicą i w pewnym momencie zauważyć grupę podejrzanie przystających i czekających mężczyzn? Czy jadąc autobusem do pracy, czuliście na sobie czyjś palący wzrok? A może na zagranicznym urlopie okazało się, że zostaliście oszukani?
Na te pytania i wiele więcej stara się odpowiedzieć w swojej książce Jason Hanson – właściciel własnej firmy związanej ze szkoleniami dotyczącymi bezpieczeństwa i samoobrony, a także były agent  rządowej amerykańskiej agencji – CIA.

W „Sekretach szpiegów” stara się on przybliżyć swoim czytelnikom podstawy samoobrony, orientacji w terenie i radzenia sobie w kryzysowych sytuacjach. Dlatego też w książce pojawiają się rozdziały poświęcone między innymi uwalnianiu się z opasek zaciskowych, więzów z taśmy czy ucieczki z bagażnika. Hanson radzi też, jak przygotować swój zestaw ucieczkowy, jak zabezpieczyć swój własny dom przed przestępcami, a nawet jak… niepostrzeżenie zniknąć służbom z radaru.

Choć prawdopodobnie większości porad nie będziemy musieli stosować w praktyce, bo pewnie niewielu z nas ma konflikty z mafią i musi zmienić tożsamość, Hanson stara się pokazać podstawy tego, czego nauczył się w jednej z najbardziej znanych amerykańskich agencji wywiadowczych.

Muszę przyznać, że książka Jasona Hansona nawet mnie zaskoczyła. Choć nie ukrywam, nie mam pojęcia, czego na początku oczekiwałem po tym tytule, poradnik napisany przez byłego agenta różnił się od innych książek tego typu, z którymi miałem do tej pory do czynienia.

Kiedy zamawiałem ten tytuł, to myślałem trochę o dziecinnych marzeniach, w których każdy młody chłopiec chciał być tajnym agentem czy innym policjantem. W każdym razie – miałem nadzieję, że wreszcie poznam ekstremalnie ściśle tajne dane na temat pozyskiwania informacji, porady jak wpływać na innych i poznam umiejętność umieszczania podsłuchów w cudzych kieszeni. Prawie jak w pewnym polskim serialu dokumentalnym.

Rzeczywistość jak zwykle okazała się całkiem inna. Jason Hanson nie uczy nas, jak włamać się na rządowe serwery. Zamiast tego stara się przybliżyć kwestie dot. bezpieczeństwa, które mogą nas zainteresować. A przynajmniej te, które interesują samego Hansona.

Nie bez celu podkreśliłem, kim jest autor tej książki i jaka jest jego historia zawodowa. Jest to kluczowe dla tej książki, a to dlatego, że autentycznie widać, że Jason Hanson wie, o czym mówi w „Sekretach szpiegów”. Informacje, które przekazuje w swojej książce, nie brzmią jak bajdurzenie gościa, który o samoobronie dowiedział się z kursu na YouTubie. Autor w swoim poradniku pisze konkretnie i rzeczowo, choć czasem pojawiają się niejasności.

Nie ukrywam, że szczególnie problemy sprawia mi koordynacja ruchowa, dlatego nieco irytowały mnie opisy fizycznych metod samoobrony. Ciężko było mi zrozumieć metody Hansona, nie wiedziałem, jakie kolejne kroki powinienem wykonać, żeby wyjść z opresji w poszczególnych sytuacjach.

Być może winę za to ponosi sposób, w jakim zostały przedstawione treści w książce. Wybierając „Sekrety szpiegów”, trzeba zapomnieć o obrazkowym „krok po kroku” znanym z instrukcji składania mebli szwedzkiego sklepu. Poszczególne elementy są jedynie wyróżnione za pomocą punktorów lub tabelą. Reszta treści jest przedstawiona raczej w formie jednolitego tekstu.

Plusem jednak jest fakt, że autor nie szuka górnolotnych sformułowań ani nie używa nomenklatury znanej jedynie środowisku zawodowo zajmującemu się bezpieczeństwem. Zamiast tego często posługuje się przykładami ze swojego życia oraz jego kursantów (nie wnikając, czy byli prawdziwi, czy też stworzeni na potrzeby książki). Dzięki temu łatwiej wyobrazić sobie sytuację, w której konkretna, przedstawiana właśnie metoda byłaby potrzebna i skuteczna.

Jason Hanson pracował w służbach wywiadowczych, nic więc dziwnego, że nawet teraz, gdy nie pracuje już w agencji, nadal musi dbać o swoje bezpieczeństwo. Dlatego też niektóre rady, które zawarł w swojej książce, nie bardzo sprawdzą się w sytuacji „zwykłych cywilów”. O ile zachęta do sporządzenia notatek z adresem konsulatu czy szpitala, gdy jedziemy na wakacje, wydaje się  rozsądna, o tyle porada, by w swoim domu zbierać żywność w puszkach, która wystarczy na cały rok, wydaje się już mniej wykonalna. 

Wysuwa się więc po pewnym czasie wniosek, że autor książki jest nieco przewrażliwiony. Nalega bowiem, żebyśmy nosili przy sobie trzy rodzaje latarek, w torbie na laptop linę (bo może się przydać), a w samochodzie byśmy mieli radio na korbkę (jakby na przykład nagle zasypało mnie na parkingu przed supermarketem i musiałbym czekać na ratunek). Jestem jednak pewien, że każdą kwestię, o której traktuje książka, trzeba rozważyć, by zrealizować tylko te rady, które faktycznie nam się przydadzą.

Osobiście, chociaż ta książka nie zmieniła szczególnie mojego życia, muszę przyznać, że stałem się bardziej uważny. Oczywiście, cały świat nagle nie wydaje mi się jednym wielkim zagrożeniem, jednak teraz zwracam uwagę na to, co było dla mnie do tej pory niezauważalne. Szczególnie pomocne wydaje mi się opisanie przez Jasona Hansona stanów świadomości sytuacyjnej. Teraz na przykład łapię się na tym, że czasem, gdy idę samotnie po mieście, oceniam kolorem (zgodnie z kodem kolorów Jeffa Coopera) swoje bezpieczeństwo. Zainteresowałem się też długopisem taktycznym, o którym dość często autor wspomina w swojej książce.

„Sekrety szpiegów” wydane zostały przez Grupę Wydawniczą Helion pod marką Editio Black. W Polsce książka miała premierę w czerwcu 2017 roku. Pierwszy raz tytuł wydano w Stanach Zjednoczonych w 2015 roku. Książka została przełożona z języka angielskiego przez Leszka Sieleckiego.

Polska wersja okładki została spolszczona i stworzona na podstawie oryginalnego amerykańskiego projektu. Tytuł został wydany w oprawie miękkiej bez skrzydełek. Jej cena detaliczna wynosi 39,99 zł. Książka dostępna jest także w wersji elektronicznej.

Chociaż nie wszystkie porady opisane w książce przez Jasona Hansona sprawdzą się w polskich realiach (i moim życiu), a czasem wydawało mi się, jakby autor próbował swoim zabezpieczeniami wpędzić mnie w paniczny lęk, ostatecznie wyniosłem z „Sekretów szpiegów” także rady dla siebie. Może nie było ich dużo, ale jednak „Sekrety szpiegów” coś zmieniły w mojej codzienności. A taki wpływ mają mieć właśnie poradniki, prawda? Dlatego ostatecznie wydaje mi się, że ten tytuł, pomimo kilku lat na karku i swoich minusów, jest jednak na tyle wartościowa, by sięgnąć po nią w wolnej chwili. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Grupie Wydawniczej Helion.

Tytuł: "Sekrety szpiegów"

Autor: Jason Hanson


Tłumacz: Leszek Sielecki
 
Wydawca: Editio Black (GW Helion)


Rok wydania: 2017

Liczba stron: 262 [4]


ISBN: 978-83-283-2878-5


Liczba gwiazdek przyznanych w GR: ★★★☆☆*
PS. Podobało Wam się? Jeśli tak, koniecznie napiszcie, co sądzicie w komentarzach! Jeśli nie – też wyraźcie swoje zdanie! Jak widzicie, właśnie testuję nowy system komentarzy Disqus, więc Wasze przemyślenia są teraz dla mnie jeszcze bardziej cenne.
Aby skomentować anonimowo należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość".

Bądź na bieżąco!Zaobserwuj oficjalny kanał na Facebooku: 

Nowszewpisy Starszewpisy Strona główna