Mój ojciec YouTuber – „Mój obciachowy tata wymiata Internet”


Literatura dziecięca to taki rodzaj książek, przy których ocenie niejednokrotnie trzeba bardziej wysilić się, niż przy recenzji beletrystyki dla dorosłych czytelników. Na książki dziecięce trzeba bowiem popatrzeć z perspektywy przewidzianego przez autora odbiorcy, czyli młodego czytelnika. W ostatnim czasie miałem okazję zapoznać się z książką Bena Davisa „Mój obciachowy tata wymiata Internet” 

Nelson jest zwykłym młodym chłopakiem, o zwykłych problemach, w zwykłej rodzinie i w najzwyklejszym mieście w kraju. Nie różni go nic od swoich rówieśników i właściwie… jest mu z tym dobrze.

Po szkole lubi spędzać czas ze znajomymi, najbardziej przepada jednak za rozgrywkami w grze na swojej konsoli. W cyfrowym świecie spotyka się z internetowymi znajomymi, gdzie razem pokonują przeciwników. Zresztą, nie tylko świat gier nie jest mu obcy, bo chłopak zna się na sieci dwa razy lepiej niż jego rodzice.

Nelson ma także młodszą siostrę, która, jak przystało na młodsze rodzeństwo, lubi go denerwować. I oglądać kreskówki na telewizorze właśnie w tym momencie, kiedy Nelson gra na konsoli. Jest to niezmiernie wkurzające!

Pewnego dnia życie tych dwójki młodych osób, a w szczególności kilkunastoletniego Nelsona, całkowicie wywraca się do góry nogami. Po przyjściu do domu okazuje się bowiem, że nie ma mamy. Pozostaje po niej jedynie liścik, który w zaciśniętej dłoni trzyma ojciec dwójki dzieci.

Początkowo wszyscy mają nadzieję, że to jakaś pomyłka. Że może mama musi zostać dłużej w pracy albo nagle wyjechała na pilną delegację służbową. Przecież tak dobrze im się żyło, byli taką zgraną rodziną. A jednak – minęły dni, tygodnie, a rodzicielka nie wróciła do rodzinnego gniazda.

Nie tylko ciężko jest dzieciakom pogodzić się z sytuacją. Słomiany wdowiec coraz bardziej zapada się w sobie, nie goli brody, nie dba o to, by ich dom wyglądał jak dawniej. Zaczytuje się za to w książkach Pantery Blimmington-Weltby’ego – mistrza survivalu, który swoim czytelnikom nakazuje „wrócić do korzeni”. I co więcej, ojciec Nelsona chce być taki jak jego guru!

Wkrótce ojciec dzieciaków postanawia zmienić tryb życia – z mieszczańskiego konsumpcjonizmu, przerzuca się na obcowanie z naturą i życie z nią w zgodzie. Co oznacza survival z książek Pantery na najwyższym poziomie.

Nelson musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości – bez Internetu, telewizji, komputera; żywiąc się tylko złowionymi rybami i zebranymi w lesie jagodami. Tymczasem jego ojciec zaczyna miewać coraz dziksze pomysły i dla przykładu… ryczy jak niedźwiedź.

Chłopak w tajemnicy postanawia założyć wideobloga na YouTubie, w którym przedstawi światu swoje życie jako survivalovego mistrza. Ma nadzieję, że w ten sposób odnajdzie matkę i jego życie powróci do normy. Nie wie jednak, że to nie on, a jego tata, stanie się prawdziwą internetową gwiazdą YouTube’a, a filmiki z jego udziałem – viralami

„Mój obciachowy tata wymiata internet” to pozycja, która jest dość ciekawa, jednak posiada zarówno pozytywne, jak i negatywne strony. Każdą z wad czy zalet trzeba jednak rozpatrywać pod względem własnych potrzeb i – co najważniejsze – wieku dziecka oraz jego poziomu literatury.

Fot. wł. Akapit Press
Przede wszystkim tajemnicze zniknięcie matki Nelson nie jest żadnym porwaniem ani niczym takim. Starszy czytelnik od razu może się domyślić, że kobieta, mając dość swojego życia i niekończących się obowiązków rodzinnych, postanawia uciec, opuścić rodzinę. Zatem po pierwsze – jest to książka, która mówi o samotnym wychowywaniu dziecka przez ojca, nieradzącego sobie w nowej sytuacji. Dzieci są wówczas zaniedbywane, a głowa rodzinie przeżywa kryzys wewnętrzny, co odbija się na sytuacji całej rodziny.

Nie chcę tej książki demonizować, bo wydaje mi się, że dobrze zrozumiałem intencje, jakie miał autor, pisząc książkę z taką, a nie inną fabułą. Warstwa humorystyczna może bowiem bawić młodszych czytelników. Książka napisana jest w sposób dość lekki, co nie sprawia trudności w czytaniu. Jednakże, odrzucając tę zabawną nakładkę, powieść sprawia inne, trochę gorsze wrażenie.

Po pierwsze, może wypaczać wizje tego, jak ma wyglądać relacja osób dorosłych. Według autora, całkowicie normalne jest, że żona opuszcza męża i swoje dzieci z dnia na dzień, pozostawiając jedynie karteczkę. Nie interesuje się swoimi dziećmi, nie dowiaduje się, co dzieje się z nimi.

Dalej – postać ojca, który przejawia wszelkie oznaki fanatyzmu, także prawdopodobnie nie sprzyja dobremu rozwojowi dzieci. Dorośli czytelnicy mogą więc zastanawiać się, gdzie w tym wszystkim pojawia się – ważna i wszechobecna przecież – kontrola społeczna.

Pozostaje pytanie, czy dzieci – do których skierowana jest ta lektura – faktycznie będą interpretować to w ten sposób? Prawdopodobnie nie, dziecko skupi się na tej zabawnej warstwie, której podwaliny dała właśnie tak skonstruowana historia. Być może jedynie dorośli (no dobrze, recenzenci) mogą ujrzeć w tej historii drugie dno.

Książka Bena Davisa ma jednak jeden plus, któremu pozazdrościć może wiele innych książek dla dzieci. Jest ona aktualna, a świat internetowy nie został przedstawiony w sposób sztuczny, sztampowy, co często zdarza się nie tylko wśród książek dla dzieci – ale ogólnie, w literaturze współczesnej.

„Mój obciachowy tata wymiata Internet” to książka, w której jednym z najważniejszych wątków jest także siła internetu, social mediów, telewizji. Davis ukazuje w swojej powieści prawdę o nas samych – o tym, jak bardzo uzależnieni jesteśmy od nowoczesnych technologii. My oraz najmłodsi użytkownicy sieci.

Książka napisana została ze sporą dawką humoru, więc z pewnością spodoba się ona młodszym czytelnikom. Ci starsi mogą mieć co do niej wątpliwości, jednak jeśli potraktujemy jej lekturę z przymrużeniem oka, to jestem pewien, że nie będzie ona miała żadnych drastycznych skutków w wychowaniu dzieci. Nie popadajmy bowiem w skrajność, bo od książki Bena Davisa do indoktrynacji sporo brakuje.

Książka „Mój obciachowy tata wymiata internet” została wydana na początku tego roku przez Wydawnictwo Akapit Press. Jest to kolejna z nowości wydawnictwa, w której w roli głównej występuje ojciec, poprzednio bowiem recenzowałem książkę „Tata ma dziewczynę”.

Książkę z języka angielskiego przełożyła Iwona Libucha. Wydanie uzupełniono o ilustracje autorstwa Mike’a Lowery’ego. Powieść wydano w oprawie miękkiej bez skrzydełek. Na powieść składa się około 180 stron. Cena detaliczna wynosi 25,90 zł.

Książka Bena Davisa nie sprawiła co prawda, że byłem wniebowzięty, jednak nie była także do końca zła. Fabuła – chociaż może nieco nieprzemyślana – spełniała ostatecznie swoją funkcję: bawiła młodego czytelnika, a na koniec pouczyła. Nie było źle, autora broni dość zabawny tekst i aktualność, jeżeli chodzi o współczesne życie dzieciaków. Jeżeli więc macie w domu jedenastolatka grającego na konsoli, którego nie przerazi nieco zwariowany ojciec Nelsona, to jak najbardziej, możecie zaproponować mu „Obciachowego tatę”. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Akapit Press.

Tytuł: "Mój obciachowy tata wymiata Internet"

Autor: Ben Davis


Tłumacz:  Iwona Libucha
 
Wydawca: Wydawnictwo Akapit Press


Rok wydania: 2017

Liczba stron: 180 


ISBN: 978-83-
6534-558-5

Liczba przyznanych gwiazdek: ★★★★☆

Bądź na bieżąco! Zaobserwuj oficjalny kanał na Facebooku: 

Aby skomentować artykuł anonimowo, należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość".
Nowszewpisy Starszewpisy Strona główna