Przelana książęca krew i fantastyka w przystępnej formie – „Cień rycerza”


Wielowątkowe serie fantastyczne to od dawna klasyka literatury. Ten typ powieści – z barwnymi postaciami i brawurową akcją – związany jest też z rzeszą wielbicieli gatunku, a także wieloma sceptykami wobec książek fantasy. Sebastien de Castell swoją książką „Ostrze zdrajcy” udowodnił, że istnieje złoty środek. Jak wypada tom drugi jego serii o Wielkich Płaszczach?

Falcio val Mond mógłby darować sobie już całe to ratowanie świata. Ostatnim razem wystarczająco się poświęcił, nie tylko zabił dwóch asasynów, został uwięziony i torturowany, ale także zaaplikowano mu śmiertelną truciznę. I choć zamiast umrzeć od razu, Falcio powoli traci kontrolę nad swoim ciałem, to nadal żyje.

Naprawdę, mógłby wsiąść teraz na wierzchowca i uciec na wyspy, gdzie popijałby drinki z palemką, czekając, aż Tristia sama się naprawi. Jednak Pierwszy Kantor Wielkich Płaszczy taki nie jest, Falcio jest przecież honorowym człowiekiem. I choć musi za to płacić wysoką cenę – do końca posłuszny chce być rozkazom swojego zmarłego króla.

Znaleziony królewski czaroit – Aline, córka króla Paelisa, dziedziczka tronu – nie wiele zmienia w sytuacji Wielkich Płaszczy. Co prawda wiadomo już, kto teoretycznie powinien zasiąść na tronie, jednak przez nieustającą wojnę domową Aline i Falcio nie mogą zwyczajnie wjechać sobie do pałacu króla.

Wkrótce Wielkie Płaszcze – Falcio, Kest i Brasti – zgodnie z wytycznymi Krawcowej, wysłani zostają do przekonania poszczególnych książąt, by wsparli pozycje Aline wśród arystokracji, a jednocześnie przyczynili się do koronacji jedynej słusznej dziedziczki korony. Nie jest to łatwe, po piętach depcze im bowiem nieustannie Trin i jej świta, która nie zawaha się przelać ludzkiej krwi, by osiągnąć upragniony cel.

Wielkie Płaszcze i tym razem nie będą miały łatwego zadania. Falcio i jego dwaj kompani nie tylko będą musieli ochronić Aline, ale także uzyskać względy u książąt. A jak wszyscy dawno się przekonali – właśnie oni niczego nie robią bez korzyści dla siebie. Falcio będzie zmuszony więc udowodnić swoją wartość, by uratować następczynię tronu.

Wkrótce na terenie królestwa dochodzi do brutalnych morderstw, a Wielkie Płaszcze – które stoją na straży przestrzegania praw w królestwie bezprawia – nie będą mogły pozwolić sobie, by przepuścić okazję na dodatkowe rozwiązanie zagadki.

Dla Falcia nowe zadania będą jednak bardzo bolesne… I to nie tylko ze względu na zabijającą go powoli truciznę. Na życie kantora Wielkich Płaszczy czyhają bowiem mordercy, którzy doskonali są w swoim fachu i nie odczuwają litości ani współczucia.

Czy Wielkim Płaszczom uda pokonać się zastawione na nich pułapki? Czy Aline będzie mogła zasiąść na królewskim tronie? I czy Wielkie Płaszcze odzyskają dawną chwałę?


„Cień rycerza” to niekrótka powieść, stanowiąca kontynuację serii „Wielkie Płaszcze”. A jednak, wbrew obawom, książka ta – podobnie jak pierwsza część – to świetna historia, będąca alternatywą dla typowych książek fantasy.

Nigdy nie należałem do przesadnie zapalonych fanów fantastyki. Co prawda ten rodzaj literatury nie wzbudza we mnie negatywnych emocji, ale nie sprawia także, że szaleję, gdy tylko słyszę o nowej powieści tego typu. Sebastien de Castell stworzył jednak serię, która, choć zaliczana do tego nurtu, spodobać może się nawet osobom nieprzychylnym wobec świata magii i walecznych rycerzy.

Sebastien de Castell połączył dobry humor z przykładem typowego fantasy. Mimo zatem Wielkich Płaszczy, magii i niespotykanych wcześniej bóstw, humorystyczny język sprawia, że fabuła staje się bardziej przystępna, a fantastyczny klimat nie jest aż tak ociężały, jak zdarza się to nierzadko w podobnych książkach.

„Cień rycerza” to książka o fabule, w której połączyły się iście średniowieczny romans z rycerskim eposem. Wszystko to zaś zapisano bez stylizacji na wiek jedenasty, za to z mocnym, współczesnym wydźwiękiem. Nowa książka de Castella to oryginalna lektura, oparta na starych opowieściach, które to w istocie przesiąkają tę historię.

Głównym powodem, dla którego książki Sebastiena de Castella są tak udane, są jednak bohaterowie. Szczególnie trójka Wielkich Płaszczy – Falcio, Kest i Brasti – są oni bowiem karykaturą Trzech Muszkieterów. Swoją indywidualnością, charakternością i poczuciem humoru sprawiają, że historia Tristii jest opowieścią barwną i niezwykle dynamiczną.

„Cień rycerza” nie jest powieścią krótką, bo autor rozpisał się na aż sześciuset stronach. Jednak – o czym warto powiedzieć – nie oznacza to, że książka w pewnym momencie staje się nudna. Obawiałem się, że przy tak obszernej powieści, autor zacznie lać wodę, a akcja stanie się nużąca. I choć początkowo, po ponad rocznej przerwie, kiedy zabierałem się do czytania drugiego tomu, trudno było mi się odnaleźć z powrotem w świecie Wielkich Płaszczy, to ostatecznie – okazało się, że de Castell potrafi zaintrygować czytelnika równie mocno, jak przy pierwszej części.

„Cień rycerza” to pasjonująca lektura, której czytelnik nie będzie potrafił odłożyć na półkę bez dokończenia „jeszcze jednego rozdziału”. I choć niektóre fragmenty wydawać mogą się nieco przydługie – głównie dlatego, że Falcio często ma bardzo wiele do powiedzenia – to finalnie książce de Castella z całą pewnością nie można zarzucić braku dynamizmu.

„Cień rycerza” to zabawna, ale też bardzo wartościowa powieść, pełna niesamowitych przygód w bohaterskim stylu. Przede wszystkim książka zapewnia jednak rozrywkę na najwyższym poziomie. Choć bohaterowie nie są idealni i – w przeciwieństwie do średniowiecznych rycerzy – potrafią rzucić soczystym przekleństwem, to książka Sebastiena de Castella jest świetnym przykładem literatury fantasy napisanej w sposób przystępny dla każdego czytelnika.

„Cień rycerza” wydany został przez Wydawnictwo Insignis. Jest to drugi tom serii „Wielkie Płaszcze”. Wydawca planuje wydać następne dwa tomy, noszące tytuły kolejno: „Krew świętego” i „Tron tyrana”.

Rok temu opublikowana została pierwsza część serii, nosząca tytuł „Ostrze zdrajcy”. Co ciekawe, tego roku polski wydawca zrobił swoim czytelnikom niezłą niespodziankę i e-book pierwszego tomu udostępnił… za darmo! Cała książka, całkowicie legalnie i za darmo dostępna jest tutaj w formatach pdf, mobi i epub.

Za przekład „książki Cień rycerza” odpowiada Joanna Grabarek. Redakcją zajął się Piotr Mocniak, a korektą – Tomasz Porębski, Julia Diduch i Marcin Piątek.

Książka wydana została w oprawie miękkiej ze skrzydełkami. Na powieść składa się około 640 stron. Cena detaliczna powieści wynosi 39,99 zł.

Swoją drugą książką Sebastien de Castell nie zawodzi czytelników. Fani przygód Falcia val Monda z pierwszej części, z całą pewnością usatysfakcjonowani będą także i drugim tomem. „Cień rycerza” to idealna lektura nie tylko na letnie wieczory – to świetny tytuł na każdą okazję!

Tytuł: "Cień rycerza"

Autor: Sebasten de Castell


Tłumacz: Joanna Grabarek
 
Wydawca: Wydawnictwo Insignis


Rok wydania: 2018

Liczba stron: 644 [6]


ISBN: 978-83-65743-75-6


Liczba przyznanych gwiazdek: ★★★★☆

Bądź na bieżąco! Zaobserwuj oficjalny kanał na Facebooku: 

Aby skomentować artykuł anonimowo, należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość".
Nowszewpisy Starszewpisy Strona główna