Obserwacja społeczeństwa i zaginiona dziewczynka – „Zbiornik 13”


Książki z nagrodą The Man Booker Prize – najbardziej prestiżową brytyjską nagrodą literacką – często charakteryzują się polotem, wysokim poziomem, niesamowitą historią, a przede wszystkim – mocnym przekazem skłaniającym do refleksji. Jedną z nominowanych do tej nagrody książek  w 2017 roku była powieść Jona McGregora „Zbiornik 13”.

Małe miasteczka w środkowej części Anglii wyglądają bardzo podobnie. Są wręcz ucieleśnieniem stereotypu o domach z kamiennych cegłówek i życiu rodem z „Dumy i uprzedzenia”.

Na początku XXI wieku ludzie niechętnie podchodzą do zmian, cyfryzacji i unowocześnia. Tym bardziej w tym miasteczku – tutaj liczy się godne przetrwanie życia, w dość tradycyjny sposób. Odkąd jednak popularna jest globalizacja i życie w biegu, do miasteczka napływa coraz więcej spragnionych spokoju turystów.

Położona pomiędzy skalnymi wzniesieniami, nad zbiornikami wodnymi, miejscowość, jest idealnym miejscem na zapomnienie miejskiego zgiełku. Nic więc dziwnego, że wiejskie gospodarstwa przemieniły się w gospodarstwa agroturystyczne, a do wynajętych pokoi przyjeżdżają także rodziny z dziećmi.

To była spokojna zima, choć dość mroźna. Przenikliwy chłód dawał się we znaki każdemu, kto wybrał się na piesze wycieczki. Oddychało się wtedy niczym niezmąconym, ostrym zimowym powietrzem. Ulatywały też wówczas myśli, które zaprzątały głowę pieszych od dawna. To był dobry czas.

Tej samej zimy zaginęła Rebecca Shaw – trzynastoletnia dziewczynka, która zniknęła z oczu swoim rodzicom. Ci – pomimo poszukiwań na własną rękę – nie potrafili odnaleźć jej na szlakach pomiędzy wzniesieniami. Kiedy rozpoczęto policyjne poszukiwania, w akcję zaangażowała się większa część miasteczka.

Do miejscowości zjechali się także przedstawiciele mediów, którzy – akurat jak na ten chłodny kalendarzowy koniec roku – znaleźli gorący temat. Nie wiadomo, dlaczego dziewczynka zniknęła, ani czy zrobiła to z własnej woli. Zaczęto przeszukiwać jaskinie, wodne zbiorniki i potencjalne miejsca, w których mogłaby się ukrywać. Otrzymywano telefony dotyczące tego, że widziano dziewczynkę – samą albo u boku mężczyzny – jednak wiele tropów okazało się zwyczajnie fałszywymi.

A czas płynął… A wraz z nim – szanse na odnalezienie dziewczynki… Jednak mieszkańcy miasteczka – mimo poszukiwań dziecka i dramatu rozegranego w miejscowości – musieli nadal żyć własnym życiem. I robić to, co do nich należało.

Obok tragicznych wydarzeń i akcji poszukiwawczej, nadal toczyło się życie zwykłych mieszkańców. I choć oni nie zapominają łatwo, a wydarzenie to na zawsze pozostało w ich pamięci, wkrótce i ich dopadła codzienność. Czy Rebecce będzie zaś dane dorosnąć?


„Zbiornik 13” Jona McGregora to powieść, która – na pewien dość specyficzny sposób – potrafi zauroczyć. Napisana w typowo angielskim stylu, wpisuję się idealnie w wyobrażenie o literaturze brytyjskiej. Jednocześnie – trzeba wziąć pod uwagę, że autor nie chce zszokować brutalnymi ciosami wyprowadzonymi w czytelnika bez zbędnych ostrzeżeń.

Książka McGregora to nie jest przyjemna historia pełna żywiołowych bohaterów. To dość ponura opowieść, o przygnębiającej fabule i ciężkim, cierpkawym klimacie, niepozostawiająca czytelnikom ani milimetra przestrzeni, pozwalającego na odetchnięcie.

Zaginięcie dziewczyny w angielskim miasteczku jest dla Jona McGregora jedynie pretekstem, by zacząć rozprawiać o tym, co dla niego było istotą tej książki. Wbrew pozorom – i być może z góry założonemu przekonaniu – nie był to wcale owy wypadek, zaginięcie nastolatki. Dla autora tej powieści cały czas najważniejszy był czas i zmiany, które zachodziły w przyrodzie, nauce i społeczeństwie.

Autor nie prosi o pozwolenie na rozległą i momentami przydługawą narrację, po prostu korzysta z przysługujących mu przywilejów. Niczym jeden ze stałych elementów przyrody, wszechwiedzący narrator ze słowną ogładą, przypominającą połączenie stylu reportażu i poezji, zdaje się bezstronnym obserwatorem. Patronem miasteczka, który nie reaguje jednak, gdy jego podopieczni popełniają błędy i krzywdzą siebie wzajemnie.

„Zbiornik 13” to nie thriller. Przynajmniej nie w takim wydaniu, do jakiego przywykliśmy przy dostępnych masowo tytułach. To książka opisująca brutalne, homogeniczne społeczeństwo. Ludzi, homo sapiens, w których odzywają się najdziksze instynkty. Społeczeństwo, które zmienia się pod wpływem mody, ruchów kulturowych, urbanizacji i automatyzacji.

Książka Jona McGregora traci ramowy charakter, w którym można byłoby przypisać ją do „jednej z wielu”. Pisarz przedstawia czytelnikom egzystencję mieszkańców wsi, ich małe, ciche dramaty, nierzadko ukrywane w czterech ścianach wybudowanych przez przodków domków. Jest to jednocześnie podziw dla zmian na przestrzeni lat, a także przygana dla ludzkich niegodziwych postaw i niekontrolowanych, zwierzęcych odruchów.

Z całą pewnością nie trudno jednak zgadnąć, że nie wszyscy będą z tej książki zadowoleni. Nie jest to lektura łatwa, a opisy społeczeństwa mogą nużyć. Autorowi nie można odmówić pisarskiego kunsztu i dokładności, z jaką przedstawia wioskowe społeczeństwo. A jednak – czasem czytelnik może odnieść wrażenia, że opowieść jest momentami przegadana, a narracja – zawiera prawdziwie angielski flegmatyzm. Wówczas to użyta przez autora stylizacja staje się zwyczajnie męcząca.

„Zbiornik 13” został wydany w drugim kwartale 2018 roku przez Spółdzielnię Wydawniczą „Czytelnik”.

Za redakcję książki odpowiada Anna Suligowska-Pawełek, a za korektę – Mariusz Zwoliński. Z języka angielskiego książkę przełożyła Jolanta Kozak.

Projekt okładki stworzył Mariusz Banachowicz. Na książkę składa się około 300 stron, a wydana została w oprawie miękkiej ze skrzydełkami. Cena detaliczna powieści wynosi 33,00 zł.

„Zbiornik 13” to niespotykana, drobiazgowo opisana historia o naturze, kulturze i społeczeństwu. Książka Jona McGregora nie jest pospolitą powieścią za kilka złotych – to książka napisana barwnym, obrazowym językiem, w której historia zaginionej dziewczynki jest przyczynkiem do przemian w życiu mieszkańców angielskiej miejscowości.

Tytuł: "Zbiornik 13"

Autor: Jon McGregor


Tłumacz: Jolanta Kozak
 
Wydawca: Spółdzielnia Wydawnicza Czytelnika


Rok wydania: 2018

Liczba stron: 293 [5]


ISBN: 978-83-07-03416-4


Liczba przyznanych gwiazdek: ★★★☆☆

Bądź na bieżąco! Zaobserwuj oficjalny kanał na Facebooku: 

Aby skomentować artykuł anonimowo, należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość".
Nowszewpisy Starszewpisy Strona główna