Wełniane swetry i ludzik Lego, czyli „Życie po duńsku”


Helen Russell jest coraz popularniejszą w Polsce autorką. Całkiem niedawno miałem przyjemność zrecenzować jej powieść – „Nie ma mowy!”, która opisywała historię dwóch skłóconych sióstr, które zamiast do kurortu SPA, wylądowały na skandynawskim obozie przetrwania. Pierwszą wydaną w naszym kraju jej książką jest jednak „Życie po duńsku” – reportaż o Królestwie Danii. 

Studia, potem praca. W międzyczasie ślub i kredyt hipoteczny. Dzieci. Później znów praca – jeszcze więcej obowiązków. Awans zawodowy, śmiesznie niska premia, kolejne obowiązki.  Tak wygląda życie większości osób. Nieustająca presja i tylko powiększający się zakres wymagań innych osób wobec nas sprawiają, że żyje się w biegu, a w wieku czterdziestu lat czuje się wypalenie zawodowe oraz symptomy depresji. 

Podobnie było u Helen – pracowała dla brytyjskich mediów, pięła się po szczeblach kariery. Co prawda jej życie osobiste nie było tak udane, jednak życie zawodowe – może pomijając zmęczenie – kwitło. Była o krok od awansu, mieszkała niedaleko Londynu i była ustatkowana. A jednak – porzuciła to wszystko na rzecz… Danii i ludzików Lego! 

Helen Russell w swoim reportażu opisuje duńską rzeczywistość i to, jak wygląda aklimatyzacja w nowym, skandynawskim miejscu do życia. W sposób niezwykle zabawny autorka przedstawia kolejne części receptury na życie zgodnie z hygge. A właściwie – na życie dokładnie takie, jakim żyją typowi Duńczycy.

W książce „Życie po duńsku” czytelnicy odnajdą rozdziały poświęcone temu, jak według Duńczyków prowadzić powinno się dom, jak wyglądają skandynawskie wsie oraz sposób działania placówek oświatowych. Russell przybliża czytelnikom także sposoby na spędzanie wolnego czasu przez Duńczyków – czyli nieobowiązkowe (ale obowiązkowe, jeśli nie chce się zostać ofiarą ostracyzmu sąsiadów) kluby i stowarzyszenia, opisuje służbę zdrowia i patriotyzm mieszkańców Królestwa Danii. 

„Życie po duńsku” to reportaż o podstawach życia w Danii. Autorka stara się zrozumieć istotę tego, czym jest popularne hygge, ale także zrozumieć, dlaczego Duńczycy są naprawdę szczęśliwym narodem. Nie będzie to łatwe, tym bardziej że Brytyjczycy mają wrodzony dar do narzekania. Czy więc Helen Russell uda się żyć po duńsku i być z tego życia bardziej zadowolona niż z życia po brytyjsku



„Życie po duńsku” to kolejny reportaż Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, który miałem okazję przeczytać. Tak jak przy poprzednich książkach, tak i teraz mogę powiedzieć, że czas spędzony z ich tytułem nie był czasem zmarnowanym. 

Książka Helen Russell to niesamowity reportaż o tym, jak przystosować się do życia w całkiem innym kraju. Choć wydaje się oczywiste, że do dobrego samopoczucia w nowym miejscu zamieszkania potrzeba aklimatyzacji, to Russell w swoim reportażu podkreśla coś jeszcze – do owego szczęścia potrzeba także trochę zrozumienia i nauki. 

Należy skupić się na odkrywaniu tego, co nas otacza – tym podsumować można ten reportaż. Helen Russel na własnym przykładzie przedstawia, że aby zwyczajnie czuć się dobrze w nowym miejscu i zrozumieć go, nie można żyć jedynie zgodnie z przyjętymi wcześniej zasadami. 

Każdy kraj, obszar czy region posiada bowiem charakterystyczne cechy, odmienne zwyczaje i kulturę. Helen Russell dzięki „Życiu po duńsku” pokazuje, że aby czuć się naprawdę hygge, musimy zmienić nastawienie do życia, poczuć się niczym prawdziwi Skandynawowie. 

Helen Russell, jak przystało na prawdziwą Brytyjkę, próbuje zrozumieć duńską kulturę i zwyczaje z lekkim sceptycyzmem – a wszystkie te próby opisuje w swojej książce „Życie po duńsku” z typowym dla niej przekąsem. Próby te – nierzadko kończące się katastrofą albo przynajmniej konsternacją ze strony Duńczyków – opisane są w śmieszny, dość ironiczny sposób, który nie sposób nie polubić. 

Podtytuł tej książki brzmi „Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie”. Nie napisany został on na wyrost, gdyż autorka w swoim reportażu opisuje dokładnie swój pierwszy rok, który spędza w Skandynawii. Jest on pełen śmiesznych wpadek, ale także próby zrozumiana zachwytów nad hygge i realizacji tych idei we własnym życiu. 

Na całe szczęście – tytuł ten nie należy do tanich poradników „jak żyć hygge”, który podaje rozwiązania często niemożliwe do zrealizowania. Za to jest to książka o tym, co naprawdę należy zrobić, by poczuć się niczym Duńczyk ze stereotypów, mieszkający w swojej chacie pełnej ciepłego blasku świec i poduch w skandynawskie wzory. 

Autorka celnie opisuje duńskie społeczeństwo, jego zalety, ale także wady – a raczej to, co reszta świata uważa za lekkomyślność i nieodpowiedzialność. Jak się okazuje, we krwi dwudziestopierwszowiecznych Duńczyków nadal bowiem płynie krew wikingów. Nawet, jeśli dziś chodzą ubrani w hipsterskie swetry i okulary w zbyt dużych oprawkach. 

„Życie po duńsku” to porządnie napisany reportaż, który cechuje się nie tylko zabawnym językiem autorki, ale przede wszystkim rzetelnością i wiarygodnością. Helen Russell wydaje się osobą, która nie okłamuje w swojej książce czytelników. Jej teksty wydają się szczere, a przede wszystkim – pozbawione wszechobecnej namiastki sztucznej idealności oraz komercjalizmu, które to cechy nierzadko spotkać można w podobnych książkach.

„Życie po duńsku” wydane zostało przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego w marcu 2017 roku. Za przekład odpowiedzialny jest Grzegorz Ciecieląg. Projekt okładki stworzyła Agnieszka Winciorek. 

Książka wydana została w serii Mundus. „Życie po duńsku” w Polsce dostępne jest w oprawie miękkiej ze skrzydełkami, a jego cena detaliczna wynosi 52,90 zł, co, nie ukrywajmy, nie jest nazbyt niską ceną. Na książkę składa się około 304 strony. 

„Życie po duńsku” to zdecydowanie jeden z moich ulubionych reportaży. Autorka w świetny sposób przedstawia Danię, zarówno jej wady, jak i zalety. Styl pisania Helen Russell jest jedyny w swoim rodzaju, a humor – niepowtarzalny. Ta książka to prawdziwy must have dla każdej osoby, które chce dowiedzieć się, jak naprawdę wygląda życie w Danii. 


Tytuł: "Życie po duńsku. Rok w najszczęśliwszym kraju na świecie"

Autor: Helen Russell


Tłumacz: Grzegorz Ciecieląg
 
Wydawca: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego


Rok wydania: 2017

Liczba stron: 302 [4] 


ISBN: 978-83-233-4232-8


Liczba przyznanych gwiazdek: ★★★★★

Bądź na bieżąco! Zaobserwuj oficjalny kanał na Facebooku: 

Aby skomentować artykuł anonimowo, należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość".
Nowszewpisy Starszewpisy Strona główna