Recenzja „Kontratypu” Remigiusza Mroza, czyli wygrać za wszelką cenę

 
Seria Remigiusza Mroza o Joannie Chyłce od pewnego czasu cieszy się niezwykłym rozgłosem – głównie za sprawą serialu, który pod koniec grudnia pojawić ma się na jednej z popularniejszych platform VOD. „Kontratyp” to ósmy tom z serii o warszawskiej adwokat.

Grupa popularnych polskich wspinaczy wybiera się w trasę na Annapurnę. Pomimo przygotowywań, a także wielkiego doświadczenia ekipy, droga na szczyt okazuje się zaskakująco trudna, a warunki pogodowe – niemożliwe do przeżycia. Kiedy kontakt ze wspinaczami się urywa, a ratownicy pod grubą warstwą śniegu nie potrafią odnaleźć Polaków, grupa wspinaczy uznana zostaje za zaginioną i, biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne, także i martwych.

Niespodziewanie jednak, po kilku tygodniach na granicy Nepalu z Tybetem zatrzymana zostaje Klara Kabelis – jedna z trzech uczestników wyprawy na szczyt. Kobieta nie jest witana jednak jak bohaterka, a kryminalistka. Śledczy pewnie są bowiem jednego – skoro kobiecie udało się przeżyć, to musiała dokonać to kosztem życia swoich kolegów z wyprawy.

Według prowadzących sprawę, Kabelis doprowadzić miała do śmierci swoich kolegów. Dlatego też do kraju deportowana zostaje jak groźny przestępca. W Polsce zaś czekać mają na nią prokuratorskie zarzuty i proces sądowy.

Sprawą Klary Kabelis zajmie się – co oczywiste – Joanna Chyłka. Tym razem jednak nie robi tego w pełni dobrowolnie. Sprawa himalaistki nie jest łatwa i – niezależnie od wyniku procesu – najważniejsza w tym wszystkim jest opinia publiczna. A zły PR to ostatnie, co potrzebne jest teraz Chyłce i kancelarii Żelazny & McVay.

Prawniczka ma jednak ważne powody, dla których zajmuje się tą sprawą. Chyłka musi zmierzyć się z niejasną dokumentacją, a także dojść do prawdy – co bowiem faktycznie zdarzyło się w drodze na górski szczyt?

W tym samym czasie Joanna Chyłka będzie musiała zadbać także o swoich najbliższych, którym może grozić niebezpieczeństwo. Jednak czym tak naprawdę jest clou sprawy? I kto stanowi klucz do jej rozwiązania?


Seria o Joannie Chyłce to jedna z najbardziej udanych historii tworzonych przez Remigiusza Mroza. I choć niebawem autor będzie dobijał przy tej serii do pierwszej dziesiątki, to książki z niepokorną prawniczką nadal zachwycają. Choć mogą też irytować.

„Kontratyp” Remigiusza Mroza to jedna z tych książek, które w czytelnikach – zwłaszcza tych, którzy nie traktują wszystkiego z przymrużeniem oka – może wzbudzać dość mieszana uczucia. A to wszystko z powodu fabuły nowej książki popularnego polskiego autora.

Podobnie jak w poprzednich tomach, tak i teraz, Remigiusz Mróz stworzył historię, którą czyta się niesamowicie szybko. Odbiorca nie odczuwa znużenia lekturą i choć jest to już ósmy tom, nie wydaje się także, by w przypadku Mroza doszło do zmęczenia materiału i wyczerpania pomysłów na serię.

W przypadku tej książki chodzi jednak o coś zdecydowanie innego – w przeciwieństwie do poprzednich tomów, tym razem Mróz zdecydowanie przesadził z przygodami swojej bohaterki. Z tego powodu większość wydarzeń z książki wydaje się nierealna, co stawia całą fabułę „Kontratypu” pod wielkim znakiem zapytania.

Oczywiście, w teorii można byłoby przymknąć na to oko. Pod warunkiem, że w takiej konwencji utrzymana byłaby cała seria. Tymczasem poprzednie siedem tomów, choć faktycznie, czasem o nieco podkoloryzowanej fabule, stanowiły jednak przyzwoicie napisane thrillery.

Na plus dla tej książki nadal pozostaje jednak główna bohaterka. Pomimo jej niezwykłych przygód, Chyłka pozostaje sobą i przekonuje do siebie czytelników. Remigiusz Mróz pozwala swoim bohaterom żyć i się zmieniać – jakkolwiek by to nie brzmiało. Dlatego postać tej niezwykłej warszawskiej adwokat tak bardzo nam się podoba: bo nie jest postacią nudną i statyczną, a decydującą o sobie i zmieniającą swoje poglądy silną kobietą.

„Kontratyp” to, tak czy owak, książka z intrygującą fabułą. Tego akurat Remigiuszowi Mrozowi zarzucić nie można – tworzy powieści, w których zagadki są najwyższych lotów. Podobnie przy „Kontratypie”, czytelnik szuka własnych rozwiązań, które często nie pokrywają się z tymi znajdującymi się na końcu powieści.

Tym razem autor nie ułatwia nam zbierania dowodów w sprawie, a jego nowa książka stała się czymś pomiędzy thrillerem prawniczym a powieścią przygodową.  Mówiąc bowiem całkiem szczerze, w najnowszej Chyłce znajdziemy więcej wątków poza niż na sali sądowej. A szkoda, bo to właśnie prawnicze batalie były dla tej serii książek tak charakterystyczne. No i oczywiście aplikant Kordian Oryński w todze.

W tej części Remigiusz Mróz bardziej przybliża nam postać siostry Joanny Chyłki i jej męża. Niestety, można to uznać zarówno za plus, jak i minus tej powieści. Głównie z tego powodu, że bohaterowie zachowują się przynajmniej… niespotykanie spokojnie, jak na trudną sytuację, w której się znaleźli. Źle zbudowani bohaterowie, którzy – choć posiadający ważne, nadpisane role – to nie wpasowują się zupełnie w fabułę.

„Kontratyp” to książka, która zaskakuje mnie swoją irracjonalnością. Fantastyczna fabuła przekracza bowiem wszelkie standardy serii o Chyłce. Być może gdyby wydarzenia z tej książki pojawiły się w innym cyklu autora, serii o komisarzu Forście – byłbym w stanie to znieść. Jednak, na Boga, dlaczego zrobiłeś to Chyłce, Remigiuszu Mrozie?

„Kontratyp” Remigiusza Mroza to ósmy tom serii o Joannie Chyłce. Od 26 grudnia 2018 roku na platformie player.pl dostępny będzie serial na podstawie książek z serii. Redaktorem tytułu była Karolina Borowiec.

Najnowsza książka Remigiusza Mroza całkowicie odbiega od pozostałych z cyklu o warszawskiej adwokat. Niestety, przy mojej wielkiej sympatii dla tej serii książek, ten tom okazał się dla mnie po prostu nie do przyjęcia. Pozostaje tylko nadzieja, że autor w kolejnych częściach cyklu powróci na znane sobie tory. I przestanie wysyłać Chyłkę na wycieczki w Himalaje.



Tytuł: "Kontratyp"

Autor: Remigiusz Mróz


Tłumacz: -
 
Wydawca: Czwarta Strona


Rok wydania: 2018

Liczba stron: 530 [4]


ISBN: 978-83-7976-029-9


Liczba przyznanych gwiazdek: ★★☆☆☆

Bądź na bieżąco! Zaobserwuj oficjalny kanał na Facebooku: 

Aby skomentować artykuł anonimowo, należy wybrać "Zarejestruj się", a następnie "Wolę pisać jako gość".

Nowszewpisy Starszewpisy Strona główna