Recenzja książki „Umorzenie” – zakochani prawnicy i mord na Bemowie


Całkiem niedawno na rynku pojawiła się ósma część bestsellerowej prawniczej serii Remigiusza Mroza – „Kontratyp”, a od paru dni fani pochodzącego z Opola pisarza mogą już przeczytać kolejny tom – „Umorzenie”. Jaka przygoda tym razem spotka Joannę Chyłkę?

Po perturbacjach związanych ze sprawą alpinistki – Klary Kabelis – Joanna Chyłka powinna była zwolnić trochę w swoim życiu. Tym bardziej że od niedawna świadoma jest istnienia swojej choroby. Joanna jednak od zawsze była silna, a przynajmniej – starała się za taką uchodzić – nikomu nie mówi więc prawdy o swoim stanie zdrowia.

Niebawem w jednej z warszawskich willi dochodzi do okropnego morderstwa. W brutalny sposób zabita zostaje kobieta oraz dwójka jej dzieci. Miejsce zbrodni przyprawia natomiast o dreszcze nawet doświadczonych śledczych i lekarzy sądowych. Nic więc dziwnego, że plotki zaczynają krążyć, a policja pragnie szybko zakończyć tę sprawę. I to, oczywiście, z wielkim sukcesem. Wszak opinia publiczna wymaga pilnego złapania sprawcy mordu na życzliwej, uśmiechniętej rodzinie Skalskich.

Podejrzanym o morderstwo w zastraszająco szybkim tempie zostaje mąż zmarłej, a ojciec dzieci – Adrian Skalski. To na głowę rodziny, a w przeszłości byłego wojskowego, spadają oskarżenia o bestialskie zabójstwa swoich najbliższych. Wiele dowodów – choć jedynie poszlakowych – wskazuje na mężczyznę. Co jednak najważniejsze – on sam przyznaje się do winy.

Problem polega jednak na tym, że niebawem okazuje się, iż istnieją dowody dające mężczyźnie mocne alibi. Dlaczego więc przyznaje się do winy, a wręcz – pragnie szybkiego skazania?

Joanna Chyłka kolejny raz podejmuje się obrony ekstremalnie trudnego przypadku, i teraz robi to wbrew woli bezpośrednich przełożonych, co może przynieść nieoczekiwane konsekwencje. Jest jednak pewna swojego zwycięstwa. Przynajmniej do czasu…

Kiedy linia obrony zacznie sypać się jak domek z kart, do prawników docierać będą związane z ich przeszłością tajemnicze wiadomości. Sama Chyłka natomiast zacznie zatajać przed Kordianem coraz więcej informacji.  I choć wszyscy będą chcieli jak najszybciej ukrócić sprawie łeb, umorzenie jej nie będzie takie proste…



Mróz wrócił do formy – tak podsumować można ostatnią książkę z serii o Joannie Chyłce popularnego opolskiego pisarza. Po wydarzeniach ze wspinaczką górską, warszawska adwokat wróciła na ziemię. A przynajmniej, takie początkowo mamy wrażenie.

Po zdecydowanie słabszym „Kontratypie”, autor kolejny raz prezentuje czytelnikom nietuzinkową historię kryminalną z prawniczymi wątkami w tle. Nie bez przyczyny w ten właśnie sposób decyduję się opisać tę książkę – wszak z thrillerem prawniczym książki z serii o Chyłce zaczynają mieć coraz mniej wspólnego.

O ile przy pierwszych tomach niektórzy mogli zarzucać autorowi inspiracje twórczością Johna Grishama czy popularnym serialem „Suits”, o tyle w ostatnich tomach z tej serii coraz mniej pojawia się rozgrywek na sali sądowej. Mróz zdecydował się na rozwinięcie wątków pobocznych, takich jak relacja pomiędzy Chyłką a Oryńskim i wyjście poza typowe schematy gatunku legal thriller – tym samym umieszczając bohaterów na sali sądowej tylko w absolutnej ostateczności.

Coraz częściej pojawiają się pogłoski o nowych projektach pisarza, w których Remigiusz Mróz ukrywać miałby się znów pod pseudonimem. Taką literacką niepewność autor wprowadził, gdy okazało się, że przez kilka lat ukrywał się on pod pseudonimem literackim Ove Logmansbo.  Po lekturze „Umorzenia” mam do autora tylko jedną prośbę – niech nie zabiera się za pisanie romansów. 

O ile romantyczne zachowanie Kordiana Oryńskiego jeszcze można zrozumieć – wszak na taką postać bohater kreowany jest od początku serii – to Joanna Chyłka w tej części nieco zaskakuje. I to wcale nie pozytywnie. Zamiast typowej, nieznoszącej sprzeciwu prawniczki, mamy tym razem bohaterkę z huśtawką nastrojów. O ile samą chimeryczność usprawiedliwić można stanem zdrowia bohaterki, to jednak – pełne amorów odniesienia Chyłki do Zordona brzmią komicznie i dość sztucznie. Choć to fani zabiegali o połączenie w „miłosnym uniesieniu” od dawna mających się ku sobie głównym bohaterom, to rezultat nie jest najlepszy. Wniosek zatem jest jeden – ani Chyłka, ani Remigiusz Mróz nie mogą sobie dać wejść na głowę. 

„Umorzenie” może okazać się jednak niezwykle ciekawe dla osób, które przeczytały „Hashtag” – thriller Mroza z ubiegłego lata. W nowej powieści pojawia się bowiem wiele nawiązań do fabuły „Hashtagu”. Tym samym – jest to świetnie uzupełnienie „jednostrzałowej” powieści o Tessie. Jeśli jednak nie chce się poznać spojlerów z książki o apsydzie i paczkomatach, warto przeczytać ją przed lekturą „Umorzenia”.

Nowa książka Remigiusza Mroza, w przeciwieństwie jednak do poprzedniego tomu, jest nieco bardziej realna. Tym razem Chyłka nie musi wspinać się na szczyty bez aklimatyzacji, ma za to więcej do roboty w swojej sprawie. Historia brutalnego morderstwa Skalskich jest sprawą niezwykle zawiłą, która spodoba się czytelnikom pierwszych tomów serii. I chociaż pojawia się wiele niewiadomych, to czytelnik nie będzie czuł się zagubiony w fabule książki, w przeciwieństwie do paru innych powieści autora.

Trzeba jednak pamiętać, że Remigiusz Mróz skupia się tym razem mocno na warstwie obyczajowej. Opisywana relacja Chyłka-Zordon to jedno, dochodzi do tego jeszcze śmiertelna choroba pani mecenas.

Mam wrażenie, że po „Umorzeniu”, seria o Chyłce zmierza do wielkiego finału. Domyślam się, że już niebawem  przeczytać będziemy mogli tom dziesiąty z serii – mam nadzieję jednak, że będzie on ostatnim, kulminacyjnym tomem cyklu powieściowego. Wydaje mi się bowiem, że lepiej zakończyć projekt ten w dobrym stylu, niż tworzyć swoistą operę mydlaną.

„Umorzenie” wydane zostało przez Czwartą Stronę. Jest to dziewiąty tom przygód Joanny Chyłki. Od 30 marca 2019 roku na antenie stacji TVN emitowana jest adaptacja drugiej części z serii – „Chyłka – Zaginięcie”.

Najnowsza część serii z całą pewnością spodoba się fanom cyklu powieści o Joannie Chyłce. Remigiusz Mróz znów stworzył niebanalną intrygę, której rozwiązanie zaskakuje. Jednocześnie – fani wreszcie będą mogli przyjrzeć się nieco z bliska samej głównej bohaterce. Pozostaje jednak pytanie: co będzie dalej?


Bądź na bieżąco! Zaobserwuj oficjalny kanał na Facebooku: 

Nowszewpisy Starszewpisy Strona główna