Recenzja książki „Ty”. Zakochana w prześladowcy.


Pod koniec 2018 roku użytkownicy platformy Netflix zobaczyć mogli serial „You” (pl. „Ty”) – thriller powstały na kanwie książki Caroliny Kepnes. Ciepło przyjęty przez widzów obraz prawdopodobnie zadecydował o tym, że od 15 maja w polskich księgarniach kupić będzie można nowe wydanie książki, na podstawie której powstał popularny serial.

„Ty” przedstawia historię Joego, nieco introwertycznego, miłego księgarza, pracującego w małej książnicy w jednym z największych miast Stanów Zjednoczonych – Nowym Jorku. Pomimo pracy w zawodzie, który kocha, mężczyzna często czuje znużenie swoją codziennością. Ten stan zmienia się, gdy w progach księgarni pojawia się młoda studentka.

Dziewczyna, urocza blondynka studiująca filologię angielską na nowojorskim uniwersytecie, stanowi spełnienie miłosnych wyobrażeń Joego. Jest nie tylko pociągająca fizycznie, ale przede wszystkim – mądra oraz zabawna. I, co ważne, zwraca uwagę na faceta stojącego za ladą.

Przypadkowe spotkanie w księgarni to jednak dopiero początek. Wszak Joe nie może przestać myśleć o dziewczynie, postanawia więc zdobyć jej serce. Chociaż brzmi to niczym frazes z romantycznych filmów, rzeczywistość okazuje się… zdecydowanie mroczniejsza.

Zaczyna się niewinnie, od przeanalizowania profili na portalach społecznościowych w Internecie. Niebawem jednak zauroczenie księgarza przeradza się w obsesję, którą coraz trudniej będzie mu kontrolować. A wystawanie pod oknami ukochanej i podglądanie jej, podczas dokonywania aktów autoerotycznych, stanowić będzie dopiero początek.

Nieświadoma Beck, w zupełnie przypadkowych sytuacjach zaczyna spotykać swojego znajomego z księgarni. Z każdym kolejnym spotkaniem, z każdą randką, Joe zacieśniać będzie więzy, chcąc coraz bardziej uzależnić dziewczynę od siebie.

Mężczyzna nie spodziewa się, że będzie łatwo. Dla swojej miłości nie cofnie się jednak przed niczym, a  frazeologizm po trupach do celu, w jego wypadku, będzie można odczytywać naprawdę dosłownie.

Czas jest sprzymierzeńcem zakochania i miłości. Miłości jak z bajki lub… miłości toksycznej i niebezpiecznej.


Po wielkim sukcesie sprzedażowym serialu „You”, można spodziewać się, że wielu zadowolonych widzów sięgnie także i po książkę, na podstawie której powstała ekranizacja. Podobnie było w moim przypadku, tym razem najpierw zobaczyłem serial, a potem – przeczytałem książkę. I… nie poczułem wielkiego rozczarowania.

Wbrew pozorom, książka Caroline Kepnes ma szansę nieźle zaskoczyć osoby, które znają już historię Joego i Beck z serialu. Jak się okazuje, chociaż jest to prawie ta sama historia, to opowiedziana została na naprawdę różne sposoby, przez co w wielu aspektach wersja powieściowa różni się od tej z adaptacji filmowej.

„Ty” to powieść, w której klimat jest naprawdę specyficzny. Wszystko za sprawą zastosowanej narracji i sposobie przedstawienia głównego bohatera. To właśnie Joe w powieści Kepnes jest narratorem, opowiadającym historię z własnego punktu widzenia. Ta niecodzienna perspektywa nie jest jednak ani drastyczna, ani przerażająca. Nie poczujemy też ciężkiego klimatu kryminału, który znany nam jest już z innych mrocznych powieści pochodzących ze Skandynawii. Zamiast tego, autorka prezentuje nam studium psychiki chorego człowieka, w którym to jednak – staramy się odszukać cechy… normalności. Którego czasem żałujemy lub potępiamy, jednak nie nienawidzimy.

Możemy zatem śmiało powiedzieć, że pisarka prezentuje nam niestandardową postać będącą czarnym charakterem. Zamiast kibicować głównej bohaterce i ofiarom bezwzględnego Joego, zastanawiamy się nad przeszłością chorego księgarza i przyczyną jego zachowań. Postać podejmuje bowiem decyzje, które nazwać możemy naprawdę ekstremalnymi. A wspomniane podglądactwo to wręcz niewinny wybryk w porównaniu z tym, czego dokonuje Joe później.

Wraz z kolejnymi krokami podejmowanymi przez bohatera, akcja książki staje się coraz bardziej zawiła. A wraz z tym, pojawia się także coraz więcej nieścisłości. Caroline Kepnes wiele kwestii opisuje zdecydowanie zbyt powierzchownie.

Autorka tym samym tworzy naprawdę imponującą opowieść o stalkerze, jednak zapomina o tym, by trzymać się realiów. Z tego względu pojawiają się niedopracowane lub nielogiczne wątki, które podważają realność przedstawionej historii. Zaprezentowana zostaje chociażby nic niewnosząca scena z policjantem w pobliżu willi Peach czy zgubiony telefon Beck z niezastrzeżonym w sieci telekomunikacyjnej numerem.

Nie umiem się powstrzymać, by nie porównywać książki „Ty” do jej serialowego odpowiednika. Cały czas mam bowiem wrażenie, że nie tylko ja znalazłem w tej powieści naprawdę słabe strony. Wykryli je także scenarzyści, którzy zgrabnie poprawili niektóre wątki, a czasem – całkowicie je zmienili lub usunęli.

„Ty” to ciekawa historia, która z całą pewnością spodoba się wielu czytelnikom. Problem w tym, że ma taką samą liczbę zalet, jak i wad. Chociaż historia jest ciekawa, a główny bohater nie zostaje przedstawiony w sztampowy sposób, to jednak mnóstwo fabularnych niedociągnięć psuje jej efekt finalny. Ostatecznie, mam wrażenie, jakby sama autorka do końca nie przemyślała, jak poprowadzić akcję, dorzucała zatem z każdą kolejną stroną następne bezcelowe wątki.


Caroline Kepnes jest scenarzystką, a „Ty” to jej beletrystyczny debiut. I chociaż początkującym pisarzom często wiele się wybacza, to akurat Kepnes z całą pewnością powinna wiedzieć, w jaki sposób można zatrzymać odbiorcę. A nie robi się tego za pomocą celowego wydłużania akcji kolejnymi, fantastycznymi wręcz scenami, w które zwyczajnie trudno nam uwierzyć.

Finalnie, mam odczucia, że książka zyskałaby więcej, gdyby jej objętość zmniejszyła się o kilkanaście procent. W ten sposób czytelnicy otrzymaliby rzeczywiście trzymający w napięciu thriller, a nie książkę, którą podczas lektury kartkuje się z nadzieją na jak najszybszy koniec.

„Ty” w nowym wydaniu swoją premierę mieć będzie 15 maja 2019 roku. Za przekład na język polski odpowiedzialna jest Jacek Żuławnik. Książkę w promocyjnej cenie kupić możecie tutaj.

„Ty” to zdecydowanie propozycja dla fanów serialu o tym samym tytule. Książka może zaskoczyć dobrze nakreślonym bohaterem i różnicami, jakie występują pomiędzy powieścią a ekranizacją. Jednocześnie, na tle innych powieści, moim zdaniem, jest to historia niedopracowana, zawierająca przegadaną fabułę zniechęcającą nawet najwytrwalszych czytelników.
Nowszewpisy Starszewpisy Strona główna