Recenzja książki „Harry Potter i kamień filozoficzny”. Był sobie czarodziej…

Tej postaci nie trzeba chyba nikomu przedstawiać – Harry Potter jest od lat jednym z najpopularniejszych dziecięcych idoli. Mania na Pottera, między innymi za sprawą udanych filmowych adaptacji, ogarnęła cały świat. A jak pierwszą książkę J.K. Rowling odbiera się ponad 20 lat od jej premiery? 

Harry Potter i kamień filozficzny książka 2021

W pierwszym tomie przygód Harry’ego Pottera – „Harry Potter i kamień filozoficzny” – poznajemy losy tytułowego bohatera, młodego chłopca, który przez całe życie wychowywany był bez swych rodziców.  Codzienne życie było dla Harry'ego prawdziwą przykrością, kiedy przez lata zmuszony był  pozostawać pod opieką okropnego wujostwa,

Wszystko zmienia się w dniu 11 urodzin chłopca, kiedy to dociera do niego… zaadresowany list. To wydarzenia zapoczątkowuje pasmo naprawdę fantastycznych wydarzeń – okazuje się bowiem, że od lat skrywana była przed chłopcem prawda o jego… magicznym pochodzeniu! 

Chłopiec zostaje wybrany do elitarnej Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, gdzie zaczyna poznawać swoją przeszłość i to, kim jest naprawdę. Kiedy okazuje się, że mroczna magia zaczyna zagrażać światu, Harry szybko uświadamia sobie, że jest jedyną osobą, która będzie w stanie powstrzymać zło. 

Harry Potter i kamień filozficzny recenzja książki

Opowieści o magii, czarodziejkach i czarodziejach nigdy mnie nie fascynowały. Popularność Harry’ego Pottera oczywiście sprawiła, że już od dawna znałem postać niezwykłego angielskiego chłopca, który w spadku po rodzicach otrzymał niezwykły dar. Jednak do niedawna nie miałem okazji (ani też szczególnej ochoty), by naprawdę poznać historię Pottera. To doświadczenie okazało się ciekawe, chociaż może nie fenomenalne. 

„Harry Potter” wydaje się kultowy dla pewnych roczników, wychowanych na pierwszych książkach Rowling. To właśnie ci dorośli już ludzie, którzy dorastali wraz z kolejnymi książkami o czarodzieju, darzą go największym sentymentem. Często – bezkrytycznym. Ja, odkrywając tę historię po ponad 20 latach od jej zaistnienia, odbieram ją jednak zupełnie inaczej. 

Przede wszystkim wydaje mi się, że – wbrew dzisiejszej twitterowej aktywności pisarki – J.K. Rowling stworzyła stosunkowo przyjemną historię, w której mówi o różnorodności oraz odmienności. Harry Potter jest uosobieniem wszystkich stereotypowych outsiderów, odmieńców, którzy – ze względu na swoje zainteresowania, sposób bycia czy sytuację społeczno-ekonomiczną, odstają od reszty. Właśnie młodzi wykluczeni ludzie w postaci młodego czarodzieja mogą odnaleźć nie tylko lustrzane odbicie, ale także otuchę. „Harry…” daje swoiste pocieszenie – to, że jest ci źle teraz, wcale nie oznacza, że jesteś do niczego! 

To z całą pewnością ogromnie ważny przekaz tej dziecięcej powieści. Nie jestem specjalistą w twórczości Rowling, być może więc moje „odkrycie” jest w odczytywaniu tej powieści czymś zupełnie oczywistym, jednak wydaje mi się, że to zwyczajnie wymaga odnotowania. I jeśli my, dorośli, mielibyśmy czegoś szukać w tej powieści – to właśnie takich wartości. 

Co, jeśli jednak dokonujemy odczytań tej powieści jedynie na poziomie tego, co wypowiedziane zostało dosłownie? I ten sposób lektury Pottera nie okazuje się skazany na porażkę. Wręcz przeciwnie. Dzięki takiej perspektywie możemy odkryć niezwykłą współczesną baśń, oderwaną od rzeczywistości, chociaż w gruncie rzeczy – wcale nie tak nieprawdopodobną! J.K. Rowling, prowadząc nas do Hogwartu, zaprowadza nas jednocześnie do krainy wyśnionej, w której wszelkie zło może zostać pokonane – wystarczy odpowiednia wiara w siebie i ogromne dobro przepełniające młodego człowieka.

Ten trop – trop dobra i zła – prowadzi nas także do schematu, którym w swojej książce posłużyła się autorka. J.K. Rowling korzysta z wyświechtanego motywu walki dobra ze złem i (uwaga, mini-spoiler!) wygranej dobra. Autorka „Pottera” nie jest więc pod tym względem prekursorem, jednak udaje jej się ów temat na tyle sprawnie obudować (postaciami, wydarzeniami, itd.), by historia ta była dla czytelników pasjonującą przygodą. 

„Harry Potter i kamień filozoficzny” udowadnia także, jak ważne w życiu człowieka są międzyludzkie relacje. Mówi także o tym, że pochopna ocena innych może przynieść naprawdę wiele szkód. Chociaż na centralnym miejscu w tej opowieści pozostaje Harry Potter, to jednak – niezbędne dla bohatera okazują się kontakty i pomoc jego przyjaciół, Hermiony oraz Rona, a także nauczycieli Hogwartu. Wniosek? Powinniśmy umieć ufać oraz słuchać. Jedynie mając oparcie w drugim człowieku, możemy pokonać największe życiowe przeszkody. 

„Harry Potter i kamień filozoficzny” ma w sobie parę wad. Wśród nich jest, chociażby, zbyt częste powtarzanie tych samych informacji, które pojawiają się w poprzednich rozdziałach książki. Czasem możemy mieć z kolei wrażenie, że autorka dokonuje fabularnych uproszczeń, by jak najszybciej przejść do właściwej akcji, i – podobnie jak wielu autorów bestsellerów – zapominając o logice opisywanych zdarzeń. Z drugiej strony, wciąż książka ta jest powieścią dla dzieci, zatem owe uproszczenia mogą być akceptowalne.  Zatem chociaż w książce pojawiają się potknięcia, nie wpływają one na ogólny odbiór prozy Rowling. 

Czy więc w 2021 roku wciąż można czytać „Harry’ego Pottera”? Można! Ba, możecie nawet dobrze się przy nim bawić. Pamiętajcie jednak, że magia to nie czarodziejska różdżka, a to, co ukryte jest w nas. 

Nowszewpisy Starszewpisy Strona główna